Zabrał swoją kochankę do pięciogwiazdkowego hotelu — ale zamarł, gdy weszła jego żona jako NOWA właścicielka… CH2 – Page 5 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Zabrał swoją kochankę do pięciogwiazdkowego hotelu — ale zamarł, gdy weszła jego żona jako NOWA właścicielka… CH2

Część trzecia

Adrien Cortez nie był człowiekiem przyzwyczajonym do przegrywania.
Transakcje naginały się do jego woli. Inwestorzy ulegali jego charyzmie. Nawet prasa złagodniała, widząc jego starannie wymierzone uśmiechy. Ale teraz? Siedział w swoim penthousie, wpatrując się w panoramę miasta, z nietkniętą szklanką whisky w dłoni, i po raz pierwszy Adrien zdał sobie sprawę, że władza wymknęła mu się z rąk.

Hotel Langston był jego dumą. Klejnotem w koronie. Każda sesja zdjęciowa, każda kolacja inwestorska, każdy powiew prestiżu odbywał się właśnie tam. A teraz należał do Celeste.

Głos Sereny przebił się przez jego myśli. „Adrien” – powiedziała, siedząc na poręczy sofy, a jej cekinowa sukienka lśniła w słabym świetle. „Powiedz mi, że to nieprawda. Powiedz mi, że to nie jej własność”.

Adrien zacisnął szczękę. „Kupiła deskę. Przechytrzyła mnie”.

Serena prychnęła, odrzucając włosy do tyłu. „Więc napraw to. Zawsze wszystko naprawiasz. Odkup to. Zmiażdż ją, jeśli będziesz musiał”.

Adrien nie odpowiedział od razu. Próbował już wcześniej dzwonić do członków zarządu. Próbował kusić pieniędzmi, przysługami, obietnicami. Ale ton rozmowy się zmienił. Lojalność, którą kiedyś się cieszył, po cichu przeniosła się na Celeste. Nie była tylko figurantką. Była szanowana. Podziwiana.

„Ona to zaplanowała” – mruknął Adrien, niemal do siebie. „Podczas gdy ja…”. Urwał. Nie chciał kończyć tego zdania, bo oznaczało to przyznanie się do prawdy: podczas gdy on marnował czas dla Sereny.

Naburmuszona mina Sereny stwardniała i przybrała groźny wyraz. „Nie jesteś tym mężczyzną, za którego cię uważałam”.

Adrien spojrzał na nią, mrużąc oczy. „A co to był za mężczyzna?”

„Ten, który miał wszystko. Ten, który sprawił, że poczułem, że świat należy do nas”.

Śmiech Adriena był gorzki. „Świat nie jest nasz, Sereno. Nigdy nie był. Chciałaś blasku, ale ten blask zniknął”.

Zacisnęła usta w cienką linię. Nie powiedziała tego, ale cisza krzyczała: Bez blasku jesteś dla mnie niczym.

Tymczasem Celeste poruszała się po hotelu Langston, jakby zawsze była tam swoim miejscem.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Korzeń imbiru, dzięki sztuczce kawałka mnożysz go w nieskończoność, nie wyjmując 1 grosza

Korzeń imbiru: jak o niego dbać Umysł rośnie Korzeń imbiru potrzebuje odpowiedniej ilości wody, światła i ciepła. Aby jak najlepiej zadbać o nią podczas ...

Ten naturalny nawóz do roślin wzbudzi zazdrość wszystkich Twoich sąsiadów

Prosty proces wykorzystania fusów po kawie jako nawozu Zanim wyrzucisz fusy po kawie, zastanów się jeszcze raz! Są niesamowitym, naturalnym ...

Horoskop 2025 : Dobra czy zła fortuna, co przyniesie nadchodzący rok?

BLIŹNIĘTA 22 MAJA - 21 CZERWCA BARAKA! Chroniony przez Jowisza do czerwca, będziesz kontynuował ścieżkę z 2024 roku. Choć Saturn ...

📊 40 tys. pacjentów na L4 z kodem E11 – “Cukrzyca początkowo nie boli”

📑 Kiedy pacjent może dostać zwolnienie lekarskie? Zwolnienie lekarskie z powodu cukrzycy może zostać wystawione w sytuacjach takich jak: 💊 ...

Leave a Comment