W noc poślubną schowałam się pod łóżkiem, żeby zrobić mężowi psikusa, ale ktoś inny wszedł pod łóżko… – Page 6 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

W noc poślubną schowałam się pod łóżkiem, żeby zrobić mężowi psikusa, ale ktoś inny wszedł pod łóżko…

Preston, mój mąż, z którym byłam niecałe 24 godziny, spłodził dziecko swojej przyjaciółce, którą uważał za swoją siostrę.

„Źle się czuję, mamo” – powiedział Preston. Przez ułamek sekundy zabłysła we mnie iskierka nadziei. Może miał sumienie. Może naprawdę mu na mnie zależało.

„Źle w jakim sensie?” – odparła Brenda. „Jeśli chodzi o bezpieczeństwo twojej przyszłości?”

„Nie, po prostu… Valérie jest miła. Gotuje dla mnie. Umyła mi samochód. Patrzy na mnie jak na bohatera. Strasznie będzie ją tak złamać”.

„Och, oszczędź mi łez” – prychnęła Brenda. „Ona jest nikim, Preston. Sam to mówiłeś. Jest nudna. W weekendy czyta książki zamiast nawiązywać kontakty. Robi zakupy w Targecie. Naprawdę chcesz być mężem uzależnionego od kuponów do końca życia? A może wolałbyś być z Kendrą, która naprawdę wie, jak zabłysnąć w wyższych sferach?”

„Kendra to ogień” – zgodził się Preston, a jego głos zmienił się, stając się lubieżny. „Valerie to owsianka”.

Owsianka.

To jedno słowo bolało bardziej niż zdrada finansowa.

Przyciemniłem dla niego światło.

Ukryłam swoją markową garderobę, wiedzę na temat dobrych win, powiązania z senatorami i prezesami firm – wszystko po to, żeby poczuł się swobodnie.

Stałam się jak owsianka, bo myślałam, że pragnie prostej, zdrowej miłości.

„Dokładnie” – powiedziała Brenda. „Czy dostałeś już powiadomienia z banku? Czy reszta depozytu ślubnego została zrealizowana?”

„Tak, około 10 000 dolarów. Są na naszym wspólnym koncie.”

„Dobrze. Jutro przelejesz połowę tej sumy na moje konto, żeby pokryć koszty ślubu. Musimy stopniowo opróżniać to wspólne konto, żeby po złożeniu pozwu o rozwód nic jej nie zostało”.

“Zrozumiałem.”

„A mieszkanie. Masz rachunki?”

„Mam potwierdzenie przelewu bankowego z mojego konta do sprzedawcy. To dowód, że zapłaciłem 600 000 dolarów. Sprzedawca nie może udowodnić pochodzenia tych pieniędzy, jeśli powiemy, że była to prywatna pożyczka od mojej rodziny, którą spłacam”.

Byli tak pewni siebie.

Tak niewiarygodnie głupi i pewny siebie.

Nie mieli pojęcia o księgowości śledczej. Nie wiedzieli, że mój „emerytowany” ojciec miał zespół prawników, którzy pożerali rekiny jak rekiny na śniadanie.

„Dobrze, wstawaj” – rozkazała Brenda. „Idź umyj twarz. Wyglądasz na winnego. Kiedy wróci, będziesz musiał zachować się dzielnie. Uśmiechnij się. Porozmawiaj o przyszłości. Uspokój ją”.

„Mamo, naprawdę nie chcę dziś z nią spać”.

„Małżeństwo musi zostać skonsumowane. Jeśli wybierze tę drogę, później będzie jej trudniej uzyskać unieważnienie małżeństwa. Potrzebujemy rozwodu, żeby podzielić majątek”.

„Bardzo dobrze” – mruknął Preston.

Wstał z łóżka. Materac się uniósł, zmniejszając nacisk na mnie.

„Sprawdzę na korytarzu. Może płacze na klatce schodowej albo coś.”

„Wychodzę” – oznajmiła Brenda. „Wcześniej wzięłam zapasowy klucz z jej torebki. Wychodzę sama”.

Ona zabrała mi klucz.

Przeszukała moją torebkę.

To naruszenie wywołało u mnie gęsią skórkę.

Zobaczyłem, jak srebrne obcasy Brendy stukają w stronę drzwi. Za nimi podążają eleganckie buty Prestona.

Dobranoc, mamo. Dziękuję za wszystko.

„Wszystko dla mojego syna. Pamiętaj o planie: rok i będziesz wolny”.

Drzwi zamknęły się ze kliknięciem.

W pokoju znów zapadła cisza.

Ale nie było spokojnie. Było ciężko, naładowane energią mojego rozbitego życia.

Zaczekałem pięć minut.

Dziesięć.

Musiałem mieć pewność, że już ich nie ma.

Powoli, z bólem, wyciągnęłam się spod łóżka. Wszystko mnie bolało. Moja piękna sukienka była szara od kurzu.

Wstałam i spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Miałam potargane włosy. Makijaż się rozmazał.

Ale moje oczy… moje oczy były czyste.

Nie płakałam.

Nie krzyczałem.

Zapanował zimny, mechaniczny spokój. Był to ten sam spokój, który przejawiał mój ojciec, gdy przygotowywał się do przejęcia kontroli nad konkurencyjną firmą za pomocą wrogich środków.

Podeszłam do szafy. Zdjęłam suknię ślubną, symbol mojej głupoty, i rzuciłam ją w kąt. Włożyłam dżinsy i bluzę z kapturem, którą spakowałam na brunch następnego ranka.

Złapałam torebkę. Brenda zabrała zapasowy klucz do domu, ale kluczyki do samochodu wciąż tam były.

I moja czarna karta.

Otworzyłem drzwi na korytarz. Były puste. Preston musiał zejść do holu albo do baru, żeby zdobyć się na odwagę, żeby się ze mną przespać.

Nie skorzystałem z windy. Zbiegłem po schodach dwanaście pięter w trampkach.

Wybiegłem na chłodne nocne powietrze, znalazłem moją starą Hondę Civic — z silnikiem Porsche pod maską, moim jedynym małym luksusem — i szybko wyjechałem z parkingu.

Nie zamierzałam iść do mieszkania. Nie zamierzałam płakać w pokoju hotelowym.

Wybrałem numer do systemu Bluetooth w moim samochodzie.

„Tato” – powiedziałem, kiedy odebrał po drugim dzwonku.

„Valérie, jest 1 w nocy. Czy wszystko w porządku?”

„Nie” – powiedziałem pewnie. „Miałeś rację od samego początku. Musisz obudzić Justine. Przyjeżdżam do posiadłości. Idziemy na wojnę”.

Podróż do Buckhead zazwyczaj zajmowała 40 minut. Ja pokonałem ją w 20.

Zaparkowałem przed imponującą, kutą bramą posiadłości mojego ojca. Kamera bezpieczeństwa rozpoznała mój numer rejestracyjny i brama otworzyła się bezszelestnie.

Idąc krętą ścieżką wzdłuż stuletnich dębów, poczułem, że odchodzi Valérie, asystentka administracyjna.

Wracałem do swojego królestwa.

Ojciec czekał na mnie na schodach frontowych, ubrany w jedwabny szlafrok, z niezapalonym cygarem w dłoni. Obok niego siedziała Justine, moja najlepsza przyjaciółka i najpotężniejsza prawniczka korporacyjna w Atlancie. Była w piżamie, ale jej laptop stał otwarty na ogrodowym stole.

Zatrzasnęłam drzwi i weszłam po schodach. Tata spojrzał na mnie – bluza z kurzem, szczęka zaciśnięta – i nie powiedział: „Mówiłam”. Po prostu rozłożył ramiona.

Przytuliłam go i przez dokładnie dziesięć sekund pozwoliłam sobie być małą dziewczynką. Rozpłakałam się.

Potem się cofnąłem.

„Oni to wszystko zaaranżowali” – powiedziałem sucho. „Preston, jego matka i Kendra. Chcą mieszkania. Chcą opróżnić konta. Kendra jest w ciąży”.

„Justine…” – wykrzyknęła oszołomiona. „W ciąży. W dniu ślubu?”

„Tak. Nagrałem wszystko.”

Położyłem telefon na szklanym stole i nacisnąłem przycisk odtwarzania.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Objawy raka trzustki, które warto znać i jak rozwija się choroba

Nudności i wymioty. Gazy lub wzdęcia. Brak apetytu. Skrzepy krwi. Utrata wagi Nowo pojawiająca się cukrzyca. Suplementy na zdrowie trzustki ...

Przepis na lekkie ciasto jabłkowe poniżej 300 kalorii

Na zakończenie: Przed podaniem oprószyć lekko cukrem pudrem (opcjonalnie). Wartości przybliżone (na porcję): Kalorie: ~290 Białko: 6 g Węglowodany: 40 ...

Chleb turecki: najpyszniejszy i najłatwiejszy w przygotowaniu chleb, jaki kiedykolwiek upieczesz!

3. Czy ten chleb nadaje się do mrożenia? Tak, świetnie znosi mrożenie. Wystarczy zawinąć go szczelnie i rozmrozić w temperaturze ...

9 na 10 gospodarstw domowych popełnia ten błąd podczas korzystania z przedłużacza

Ogrzewacze i klimatyzatory: niedoceniane zagrożenia Urządzenia te powodują gwałtowny wzrost zużycia energii elektrycznej zimą i latem. Podłączenie ich do przedłużacza ...

Leave a Comment