Uderzył mnie w restauracji w naszą rocznicę – więc zostawiłam mu rachunek, którego nigdy nie zapomni… CH2 – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Uderzył mnie w restauracji w naszą rocznicę – więc zostawiłam mu rachunek, którego nigdy nie zapomni… CH2


Patrzyła na mnie.

Jej szminka miała ten sam odcień, co ta, którą rozmazał na jego koszuli w zeszłym tygodniu – ta, którą, jak twierdził, była „plamą po praniu”.
Teraz to wszystko miało sens.

Uśmiechnęła się, gdy nasze oczy się spotkały.
Powolny, celowy uśmiech.
Drapieżny.

I coś we mnie pękło.
Nie z bólu. Z jasności.

Grant wrócił, poprawiając krawat i wycierając ręce jak człowiek kończący pracę.
Sięgnął po kieliszek do wina i zamarł. Telefonu nie było tam, gdzie go zostawił.

Trzymałem go w dłoni.

„Co ty, do cholery, wyprawiasz?” – warknął.

„Kim jest V ?” – zapytałem.
Mój głos był spokojny, zbyt spokojny.

Rzucił się na telefon, ale mu go cofnąłem. „Jak długo, Grant? Sześć miesięcy? Rok?”

Zacisnął szczękę. „Nie miałeś prawa grzebać w moim telefonie. To prywatna sprawa”.

„Prywatny?” Zaśmiałam się gorzko. „Dzielimy kredyt hipoteczny, łóżko, konto bankowe – ale twój romans jest prywatny ?”

Ludzie zaczęli się rozglądać.
Gwar w pomieszczeniu ucichł.

Syknął przez zaciśnięte zęby: „Mów ciszej. Zawstydzasz mnie”.

„ Wstydzisz się ?” zapytałem, wstając. „Zaprosiłeś swoją kochankę na naszą rocznicową kolację”.

Głowy się odwróciły.
Widelce przestały brzęczeć.
Wszystkie szepty w restauracji ucichły.

On też wstał, górując nade mną, jego głos był niski i groźny. „Usiądź. Już.

Ale nie zrobiłam tego.
Pięć lat tłumienia bólu, udawania, że ​​wszystko jest w porządku, chodzenia na palcach wokół jego nastrojów – minęło.

„Kim ona jest, Grant?” zapytałem, wskazując na stolik numer dwanaście.

A ona tam była, już nawet nie udając – patrzyła z tym swoim zadowolonym uśmieszkiem.

Krew odpłynęła mu z twarzy. „Delilah, przestań.”

„Przestać?” – zapytałem drżąc. „Kłamałeś mnie przez osiem miesięcy, kradnąc nasze pieniądze, a chcesz, żebym przestał?”

Warknął.
„Jesteś niemożliwy” – warknął. „Zaniedbałeś się. Masz obsesję na punkcie pracy. Sprawiłeś, że jestem nieszczęśliwy!”

Ta bezczelność sprawiła, że ​​obraz mi się zamazał.
„Oszukiwałeś, bo za ciężko pracowałem?” – zapytałem, śmiejąc się gorzko. „Oszukiwałeś, bo mogłeś”.

Jego usta się skrzywiły. „Zawsze wiedziałeś, jak wszystko zepsuć”.

I wtedy to się stało.

Podniósł rękę i mnie uderzył .

Dźwięk przetoczył się przez restaurację niczym grzmot.
Moja głowa gwałtownie odchyliła się na bok. Policzek mnie zapiekł.
W pomieszczeniu zapadła całkowita cisza.

Gdzieś ktoś sapnął.
Kelner upuścił tacę.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Wykwintne faszerowane udka z kurczaka z serem i sosem ananasowym

Instrukcje: 1. Przygotuj udka z kurczaka: Oddziel udka kurczaka od kości, pozostawiając skórę nienaruszoną. Natrzyj udka kurczaka solą, czarnym pieprzem, ...

Zabawna historia: Czterech mężczyzn na wyprawie wędkarskiej rozmawia o swoich żonach

„Malowanie? Kłótnia! Musiałem obiecać, że zbuduję taras przy basenie. Wiesz, ile to kosztuje? I ile weekendów mam na to?” Trzeci ...

“Błyskawiczny deser z dżemu – przepis, który podbija serca w kilka minut!”

W dużej misce wymieszaj jajka z cukrem na jednolitą masę. Dodaj olej, mleko i dżem, a następnie delikatnie połącz składniki ...

Leave a Comment