Zwrot
„Masz rację” – powiedziałem, odkładając widelec.
Jessica mrugnęła. „Co?”
„Powiedziałem, że masz rację. Chyba powinienem być bardziej realistyczny w kwestii transportu.”
Jej uśmiech się poszerzył – powoli, z samozadowoleniem. Myślała, że w końcu się poddałem.
„Wreszcie” – powiedziała, rozkładając ramiona. „Trochę samoświadomości! Tego właśnie chciałam!”
Wyciągnąłem telefon z kieszeni. Zawibrował raz, drugi. Umówiony sygnał.
„Wiesz” – powiedziałem, wstając – „masz rację. Ta sprawa z autobusem może być trochę krępująca”.
Jessica przechyliła głowę z rozbawieniem. „Nie kupuj niczego, na co cię nie stać, Sarah”.
„O nie” – powiedziałem, przewijając telefon. „Nic nie kupuję”.
Nacisnąłem przycisk.
„Williams Aviation, tu kapitan Rodriguez” – odpowiedział z głośnika wyraźny męski głos.
W pokoju zapadła cisza.
„Cześć, Kapitanie” – powiedziałem, lekko się uśmiechając. „Czy jesteśmy gotowi na odbiór?”
„Oczywiście, panno Williams” – odpowiedział. „Mamy w okolicy trzy helikoptery. Potwierdzono strefę lądowania na wskazanej przez panią ulicy osiedlowej. Za cztery minuty.”
„Doskonale” – powiedziałem. „Do zobaczenia wkrótce”.
Rozłączyłem się i rozejrzałem wokół stołu.
Osiem twarzy patrzyło na mnie z całkowitym niedowierzaniem.
Oczy mamy były szeroko otwarte. „Co…to było?”
„Moja podróż do domu” – powiedziałem, wsuwając telefon z powrotem do kieszeni kurtki.
Jessica mrugnęła gwałtownie, a dezorientacja wzięła górę nad arogancją. „Twój… transport do domu?”
„Mhm. Mój kierownik ds. lotnictwa wysyła helikopter.”
Roześmiała się drżącym śmiechem. „Żartujesz”.
„O helikopterach? Nigdy.”


Yo Make również polubił
Wskazówka dotycząca sody oczyszczonej, która pomoże pozbyć się mrówek
Z tego powodu ważne jest, aby nie wylewać oleju z tuńczyka w puszce do odpływu.
Liść laurowy: sekret natury na młodzieńczą skórę bez zmarszczek! 🍃
Nie zdawałem sobie sprawy, że coś takiego istnieje!