Część czwarta:
Następne dni sprawiły, że czułam się, jakbym przechodziła przez dwa życia naraz.
W jednym życiu byłam panią Madison Blackwood, posłuszną żoną. Parzyłam kawę Claytonowi, wybierałam mu krawaty i uśmiechałam się podczas kolacji, podczas których Victoria chłostała mnie wzrokiem. Śmiałam się z dowcipów, które nie były śmieszne. Komplementowałam perły Susan, nawet gdy jej zimne spojrzenie mówiło mi, że nigdy nie będę wystarczająco dobra.
W drugim życiu byłam Maddie Harper z Queens – dziewczyną, która nauczyła się przetrwać, będąc bystrzejszą, szybszą, twardszą. Ta dziewczyna stała się moim cieniem, tą, która wymykała się, by spotkać sojuszników, tą, która drążyła sekrety, które Blackwoodowie uważali za pogrzebane.
To właśnie to drugie życie doprowadziło mnie do Diane Lawson.
Przedstawienie nastąpiło za pośrednictwem Sophii, mojej fryzjerki. Podczas poprawek koloryzacyjnych wspomniałam – ostrożnie – że mogę potrzebować dobrego prawnika, kogoś dyskretnego. Dłonie Sophii na chwilę znieruchomiały w moich włosach, zanim wyszeptała: „Przyjaciółka mojej kuzynki przeszła przez coś okropnego ze swoim mężem z Wall Street. Prawnik, z którego usług skorzystała, był genialny. Cichy, ale bezwzględny. Podam ci nazwisko”.
Biuro Diane w niczym nie przypominało szklanych wieżowców, które Clayton lubił. Znajdowało się w starszym budynku przy 57. ulicy, w całości z ciemnego drewna i wytartej skóry. Przestrzeń pachniała tajemnicami i przetrwaniem.
Przywitała mnie mocnym uściskiem dłoni, a jej srebrne włosy były związane w praktyczny kok.
„Madison Blackwood” – powiedziała, wpatrując się we mnie oczami, które prawdopodobnie widziały setki rozpadających się małżeństw. „Kuzyn Sophii opowiedział mi o podstawach. Bogaty mąż. Intercyza. Komplikacje. Opowiedz mi wszystko”.
Rozmawiałem godzinę. Opowiedziałem jej o podsłuchanych szeptach, firmach-słupach, dowodach, które zebrałem. Nie drgnęła. Po prostu pisała swoim schludnym charakterem pisma, zadając pytania, kiedy trzeba, słuchając, jakby każdy szczegół miał znaczenie.
Kiedy przesunąłem teczkę z dokumentami po biurku, nie spieszyła się. Dwadzieścia minut minęło w ciszy, gdy je przeglądała. W końcu podniosła wzrok.
„Madison… to nie tylko kwestia rozwodu. To terytorium przestępczości federalnej. Oszustwa. Pranie brudnych pieniędzy. Unikanie płacenia podatków”.
“Ja wiem.”


Yo Make również polubił
Ważne Wskazówki, Jak Unikać Typowych Błędów
Produkty do detoksu po szczepieniu na COVID-19 dr Mercoli
Pastel de chocolate y arándanos.
Mój mąż pokochał ten przepis! Zjadł 7 z rzędu!