Usiadłam obok niego i otworzyłam telefon, pokazując mu zdjęcia wiadomości, które zrobiłam. Obserwowałam jego twarz, gdy przetwarzał to, co mu powiedziałam. Zmieszanie, niedowierzanie, strach – a potem głęboki, gardłowy ból.
„Nie ma mowy” – wyszeptał. „Michael by nie…”
„Pomyślałem to samo” – powiedziałem drżącym głosem. „Ale to jego numer, jego słowa. I odpowiedzi Emily. Wszystko tam jest, Robercie”.
Spojrzeliśmy na siebie, obydwoje starając się pojąć, jak nasz syn — nasze jedyne dziecko — mógł być do tego zdolny.
Robert wziął głęboki oddech. „Co teraz zrobimy?”
„Zbieramy dowody” – powiedziałem stanowczo. „Zachowujemy się, jakby wszystko było w porządku. Dokumentujemy wszystko i jesteśmy gotowi zgłosić sprawę policji, gdy nadejdzie właściwy moment”.
W ciągu następnych kilku godzin sprawdziliśmy nasze konta bankowe, zmieniliśmy wszystkie hasła i anulowaliśmy wszystkie karty kredytowe, do których Michael miał dostęp. Zadzwoniliśmy do banku i poprosiliśmy o zablokowanie wszelkich dużych przelewów, chyba że Robert i ja zatwierdzimy je osobiście.
Ale Emily jeszcze z nami nie skończyła.
Tego wieczoru przyszła odebrać telefon. Wydawała się spokojna, wręcz zbyt spokojna. Kiedy mnie zobaczyła, zapytała: „Czy wszystko w porządku? Czy naprawa przebiegła pomyślnie?”
„Idealnie” – powiedziałem, podając jej telefon. „Tom wykonał świetną robotę. Wygląda jak nowy”.
Emily się uśmiechnęła, ale w jej oczach pojawił się błysk, którego nie potrafiłam nazwać. „Idealnie. Dzięki, Susan. Naprawdę to doceniam”. Szybko sprawdziła telefon i wsunęła go do torebki. „Oddam ci za niego”.
„Nie ma potrzeby” – powiedziałem szybko. „Tom naprawił to za darmo. Stały klient”.
„Jesteś pewna?” zapytała Emily, marszcząc na moment brwi. „Nie chcę nikomu sprawiać kłopotów”.
„W porządku” – powiedziałam, wymuszając uśmiech. „Proszę bardzo”.
Zawahała się przez chwilę, po czym spojrzała na telefon. „Michael wraca jutro wieczorem. Tęskni za wami obojgiem”.
„Powiedz mu, żeby wpadł” – powiedziałem. „Nie widzieliśmy go od dwóch tygodni”.
„Oczywiście” – powiedziała Emily. „Będzie mu bardzo miło to usłyszeć”. Uśmiechnęła się i odwróciła, żeby odejść.
Ale kiedy drzwi zamknęły się za nią, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że coś ukrywa. Zbyt bardzo chciała odzyskać telefon. A jej zachowanie było zdecydowanie zbyt spokojne.
Opowiedziałem Robertowi o rozmowie i oboje zgodziliśmy się, że sytuacja się zaognia. Emily coś planowała i musieliśmy być o krok przed nią.
Następnego ranka poszłam do gabinetu lekarskiego, żeby zobaczyć się z dr. Parkerem. Michael przekonał go, że mam objawy demencji, ale ja wiedziałam, że tak nie jest. Musiałam zmusić go do udokumentowania mojej sprawności umysłowej. Kiedy przyjechałam, dr Parker wydawał się zaskoczony moim widokiem.
„Susan, myślałem, że Michael się tym zajmie za ciebie” – powiedział.
„Tak” – odpowiedziałem. „Ale sam chciałem przyjść. Chcę mieć pewność, że wszystko jest odpowiednio udokumentowane”.
Kiedy dr Parker mnie badał, czułem, że coś jest nie tak. Kiedy poprosiłem o kopię mojej dokumentacji medycznej, zawahał się, ale ostatecznie się zgodził. A kiedy zobaczyłem notatki, wiedziałem, że moje najgorsze obawy się spełniły. Dokumentacja wskazywała na oznaki pogorszenia funkcji poznawczych, których wcześniej nie doświadczyłem.
Ale to nie było najgorsze.


Yo Make również polubił
Odkryj zalety Moringi
Naturalna metoda usuwania plam z wybielacza z ubrań
Sekrety Idealnego Domowego Chleba
Kremowe bezglutenowe ciasto jogurtowe