Ludzie cofali się szybko, buty szurały.
„Chryste wszechmogący” – powiedział ktoś. „Biały diabeł na plecach”.
Przezwisko rozeszło się jak trzask.
Koń potrząsnął głową, grzywa mu zatrzepotała, a piana zebrała się w pysku. Słońce paliło mu skórę, sprawiając, że wyglądał mniej jak żywy trup, a bardziej jak gorączkowy sen o świetle i furii. Przez chwilę nikt się nie odzywał. Powietrze wstrzymało oddech.
„Los czternaście” – powtórzył Clint, wymuszając opanowanie w głosie. „Silny, zdrowy i potrzebujący wskazówek”.
Wybuch śmiechu, nieśmiałego, niespokojnego. Odchrząknął.
„Rozpocznijmy licytację od tysiąca”.
Nic. Tłum poruszył się, w ciszy słychać było jedynie skrzypienie skóry i cichy grzechot łańcucha.
„Osiemset” – spróbował Clint. „To piękne zwierzę. Silne nogi, dobre barki”.
Wciąż brak rąk.
„Sześć”.
Wiatr wzbijał kurz na ich buty.


Yo Make również polubił
Babcine Ciasto Wiśniowe: Tradycja i Smak w Jednym 🍒🍰
Czasami pieniądze nie tylko dają komfort – budują gęstą mgłę wokół życia. Za tą mgłą wszystko wydaje się stabilne, bezpieczne, nietykalne. Właśnie tam mieszkał Ethan Callahan.
DOMOWE MLEKO ZAGĘSZCZONE
Zatrudniłam kochankę mojego męża jako moją osobistą asystentkę bez jej wiedzy… CH2