„Czterysta”.
Z tyłu mężczyzna zawołał: „Dam wam sto, jeśli zaciągniecie go prosto na miejsce uboju”.
Rozległ się śmiech, ostry i złowrogi. Koń drgnął na dźwięk, a jego mięśnie zadrżały pod upiornie białą skórą. Uderzył kopytem o ziemię, wzniecając iskry. W tym miejscu, gdyby ziemia miała głos, mogłaby powiedzieć, że strach nazywa się szaleństwem, a ból wycenia się na funty.
Wzrok Clinta złagodniał odrobinę, ale jego zadaniem nie było okazywanie litości. Sprawdził księgę rachunkową.
„No dobrze. Miejsce czternaście, sto. Czy ja słyszę dwa?”
Nic.
Koń znów rzucił głową, a jego różowe oczy uchwyciły…
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama


Yo Make również polubił
Tosty francuskie z kremem brûlée
paszteciki z ciasta serowego – bez drożdży i proszku do pieczenia
Naturalne sposoby na poprawę uśmiechu: 10 delikatnych wskazówek, jak leczyć wczesne próchnice
Aromatyczna kawa na dobry dzień