Odeszła, nie trzaskając niczym, jakby wiedziała, że dźwięk zniszczy to, co jej pozostało.
W środku Pete nalał mi whisky dla staruszków do niezbyt wyszukanej szklanki. „Za brak triumfu” – powiedział. Stuknęliśmy się.
Do rana klip zrobił to, co zwykle robią klipy. Pojawił się na czatach grupowych z podpisami w stylu „ojej” i „dziewczyno…” . Julia wysłała wiadomość, w której zarząd podziękował jej za „proaktywność” i poprosił o „drogę naprzód”, co zrozumiała jako pytanie o to, jak utrzymać darczyńców i przegrać procesy . Rezygnacja Jaya trafiła do wewnętrznego portalu z akapitem o „nowych możliwościach” – formalnym sposobem powiedzenia, że ktoś został odrzucony przez Ziemię. Status Allison zmienił się z „na urlopie” na „już nie pracuje w firmie”. Dział HR wysłał kolejny wschód słońca.
Chloe napisała SMS-a, że „wiele rzeczy przemyśla” i chce przeprosić osobiście. Przez chwilę wpatrywałam się w jej dymek, a potem wysłałam zrzut ekranu jej pierwszej wiadomości po wyznaniu Allison w kuchni – „ Pobudka” – i napisałam: „ Uważaj się za obudzoną”. Odpisała: „To sprawiedliwe , a potem: mam nadzieję, że wszystko w porządku” , a ja nie odpowiedziałam, bo czasami miłosierdzie nie oznacza powrotu do pokoju, w którym nie byłaś chroniona.
Jacob wysłał powieść o lojalności, nieporozumieniu i „wciągnięciu się w show”, o tym, jak „próbował awansować” i „dokonał wyborów”. Odpowiedziałem zrzutem ekranu z jego „Allison zasługuje na kogoś bardziej doświadczonego” i jednym słowem „ Wybory ” . Zablokował mnie. Tchórzostwo jest skuteczne, kiedy trzeba.
Dwa dni później firma wysłała wszystkim pracownikom notatkę służbową na temat „wzorca niewłaściwego postępowania” i „nękania w miejscu pracy”, nowych schematów raportowania, szkoleń i audytów zewnętrznych oraz „promowania kultury odpowiedzialności”. Tym razem nie było wschodu słońca. Była lista adresów e-mail, pod które można było się zwrócić w przypadku wystąpienia podobnych zdarzeń. Mark złożył pozew tego samego popołudnia wraz z prawnikiem Julii. Dwoje innych byłych pracowników złożyło pozew następnego dnia. Lawina nie potrzebowała dodatkowego bodźca; miała swoją wagę.
Gemma przyszła do motelu z torbą zakupów i spojrzeniem, które pasowałoby do lepszej historii. „Musisz przeprowadzić się gdzieś, gdzie ściany nie są pomalowane na kolor poczekalni” – powiedziała. „I musisz przestać żyć tak, jakby twoje życie przytrafiało się komuś, kogo znasz”.
„Dziwne, ale taki jest mój plan” – powiedziałem.
Jedliśmy jedzenie na wynos na moim łóżku jak nastolatki i śmialiśmy się z niczego, bo dobrze było wydawać dźwięki, które nie wymagały reakcji. Kiedy wychodziła, ścisnęła mnie za ramię, tak jak ludzie robią, gdy przypominają sobie, że masz ciało z nerwami, a nie tylko imię z historią.
Właściciel zadzwonił, żeby powiedzieć, że umowa najmu starego mieszkania zostanie rozwiązana przed terminem za obopólną zgodą . Wysłał osobnego SMS-a, że zwalniam cię z ostatniego czynszu, dzieciaku. Potraktuj to jako moje przeprosiny za wiarę w pierwszą historię, którą usłyszałem. Podziękowałem mu. Można być jednocześnie wściekłym i wdzięcznym; to tak, jakby poklepywać się po głowie i masować brzuch.
Rozwód pani J. został sfinalizowany w nagłówku, który był jednocześnie drobiazgowy i idealny: Majątek zarządu lokalnego zamrożony do czasu rozpatrzenia pozwu cywilnego. Wysłała mi krótkiego maila: Kawa? Tym razem zamawiamy ciastko. Zamówiliśmy. Nie rozmawialiśmy o Allison ani Jayu. Rozmawialiśmy o cieście.
W ten weekend zwiedziłem mieszkania z prawdziwymi ścianami i oknami, które nie zamieniały każdego zachodu słońca w fluorescencyjne kłamstwo. Podpisałem umowę najmu mieszkania na trzecim piętrze, które pachniało cytrynowym płynem do czyszczenia i nadzieją. Roślina na parapecie niczym zaproszenie do kolejnej próby. Pete przytulił mnie przy wymeldowaniu i wsunął kartę magnetyczną do kieszeni, „na wypadek, gdybyś zatęsknił za maszyną do lodu”, powiedział.
W dniu przeprowadzki Jacob się nie pojawił. Chloe wysłała „przepraszam, jestem poza miastem”, jak to robią ludzie mieszkający w tym samym mieście. Gemma podnosiła pudła, jakby miała coś do udowodnienia wersji siebie, która kiedyś robiła zrzuty ekranu i zastanawiała się, czy będą miały znaczenie. Pete prowadził swojego starego pickupa i nie powiedział ani słowa krytyki na temat mojej kanapy. Właściciel mieszkania machnął na mnie kartonowym pudłem pełnym sztućców, które, jak twierdziła Allison, „nie wzbudzały radości”. Na dole garnek wolnowarny. Prawie się popłakałam przez sprzęt kuchenny; ale w końcu się popłakałam, bo płacz to po prostu dusza się poci.
Tej nocy, w moim nowym mieszkaniu, ugotowałem chili, które smakowało jak koniec jednej rzeczy i początek czegoś lepszego. W pokoju nie pachniało już klimatyzacją motelową. Pachniało kminkiem, a może i przebaczeniem.
SMS-y nie ustawały. Przeprosiny. Wyjaśnienia. Kilka gróźb z kont jednorazowych, które brzmiały jak „Allison przymierza nowe maski”. Wyciszyłem, zablokowałem, usunąłem. Zachowałem cztery wiadomości: jedną od Gemmy, jedną od Julii, jedną od Marka i jedną od mojej mamy, w których było napisane: „ Kocham cię; jestem dumna z tego, jak przez to przeszedłeś” , zdanie, które na dwie sekundy zmienia dorosłych mężczyzn w dziesięciolatków, a potem wraca do lepszej postawy.
Spałem przy uchylonym oknie i budziłem się rano bez strachu.
Najlepsze nie było to, że prawda zwyciężyła. Najlepsze było to, jak niewiele musiałam zrobić, żeby jej pomóc, gdy tylko zapalono światło. Julia miała rację: czasami publiczność wystarczy. Trzeba po prostu stać nieruchomo i pozwolić, żeby sala sama zdecydowała, na co patrzy.
Na zewnątrz miasto ziewało. Miałem umowę najmu z moim nazwiskiem i przyszłość, która nie wymagała zezwoleń. Miałem roślinę, która prawdopodobnie zwiędłaby, gdybym zapomniał jej podlać, co oznaczało, że musiałem o tym pamiętać. Miałem wolnowar, który sprawiał, że wszystko smakowało jak niedziela. Wyrobiłem sobie nowy nawyk mówienia „nie” ludziom, którzy chcieli mojego czasu, ale nie chcieli moich pleców.
Karma nie potrzebowała mojej pomocy. Potrzebowała ekranu.
A potem musiałam kupić więcej kminku.
Ciąg dalszy nastąpi…


Yo Make również polubił
Większość ludzi to narcyzi… Policz kwadraty
Nasza wścibska sąsiadka kazała odholować nasze samochody z naszego podjazdu – zapłaciła za to wysoką cenę
Mandarynkowy Raj: Deser Marzeń z Ciasta Francuskiego i Orzeźwiającym Napojem Mandarynkowym
Co oznacza noszenie zegarka na prawej ręce?