Milioner wyrzuca żonę z domu, żeby być z ciężarną kochanką. Miesiące później, oniemiewa… CH2 – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Milioner wyrzuca żonę z domu, żeby być z ciężarną kochanką. Miesiące później, oniemiewa… CH2

„Nie chodzi o rzeczy”. Stal błysnęła – gniew, szybko schowany. „Chodzi… chodzi o nas”.

„O co więc chodzi?” Jej głos stał się cienki jak struna.

„Ma na imię Brooke”. Wypuścił powietrze, jakby ulga była uprzejmością, której od niej oczekiwał. „Pracuje w marketingu”.

Brooke. Dziewczyna ze śmiechem, który zawsze był odrobinę za głośny na zdjęciach firmowych, z palcami niczym bluszcz na ramieniu Edrica na zdjęciach w holu. Hannah uznała to za teatralność biurową, sposób, w jaki niektórzy ludzie wyginają się ku władzy niczym słoneczniki. To był, jak zrozumiała, błąd miłosierdzia.

„Masz romans” – powiedziała sucho, niczym diagnoza. Samo nazwanie tego zbiło gorączkę.

„To coś więcej” – powiedział.

Jej serce, które racjonalnie biło pomimo bólu, zamarło. „Jeszcze?”

„Hannah, ona jest w ciąży.”

Żyrandol zdawał się kołysać na niewidzialnych linach. Przez chwilę grawitacja zapomniała, gdzie ją umieścić. Zapisała sobie kalendarze niczym współrzędne na lodówce, nauczyła się akronimów, których nigdy nie chciała – in vitro, ICSI – miesiącami pozwalała, by delikatna nadzieja rozkwitała i wysychała w jej dłoniach. Lekarze używali ostrożnych słów, takich jak „stres” i „podróż”. Hannah nie użyła żadnego. Była zajęta połykaniem łez, które mogłyby zalać całe miasto.

„W ciąży” – powtórzyła i odkryła, że ​​te sylaby są jak twarde cukierki, których nie da się rozpuścić.

Naciskał dalej, niczym biznesmen finalizujący warunki. „Przykro mi z powodu tego, jak to się stało, ale nie żałuję, że tak się stało. Czuję się żywy z nią. Czuję się szczęśliwy”.

„Szczęśliwy”. Słowo odbiło się echem po jadalni i powróciło z kłami.

„I co teraz?” zapytała, nie ufając sobie na tyle, by się ruszyć. „Czego chcesz?”

„Chcę rozwodu”. Sięgnął po skórzaną teczkę, której nie zauważyła na kredensie. „Pan Davenport przygotował dokumenty. To hojna oferta. Będziesz…”

„Hojny?” Śmiech wyrwał się jej z gardła i przeszedł w szloch. „Myślisz, że potrafisz wycenić dekadę mojego życia? Karierę, którą odłożyłam na półkę? Godziny o drugiej w nocy, kiedy pisałam prezentacje, bo potrzebowałaś drugiej pary oczu…”

„Nie dramatyzuj”. Prezes włączył się do rozmowy. „To już transakcja. Dam ci apartament w West Hollywood i ugodę. Pięć”.

Miliony. Nie powiedział tego. Nie musiał. W jego świecie zera ustawiały się same.

„Pięć milionów” – powtórzyła, a światło żyrandola sprawiło, że każdy kąt w pokoju wydawał się wypolerowany. Błąd zaokrąglenia. Stypendium za ciche pozbycie się niewygodnego małżonka.

Wstał, wyrok wydany. „Chcę, żebyś się wyprowadził z domu. Brooke się wprowadza. Jest w delikatnym stanie. Nie chcę się stresować”.

Delikatne. O mało się znowu nie roześmiała.

„Kazałem spakować twoje rzeczy” – kontynuował. „Są w skrzydle gościnnym. Rano samochód zawiezie cię do apartamentu”.

Zaplanował jej odwołanie w taki sam sposób, w jaki planował posiedzenia zarządu: porządek obrad, zadania do wykonania, wymagania.

„Wyjdź” – wyszeptała.

Zamrugał. „To mój dom”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Woda na płaski brzuch: prosty i naturalny sposób na pozbycie się tłuszczu z brzucha

Przygotowanie własnej wody na płaski brzuch jest proste, można ją modyfikować i jest oszczędna. Oto podstawowy przepis na początek — ...

Praktyczny chleb francuski

W dużej misce wymieszaj mąkę, sól, cukier i drożdże. Dodawaj stopniowo ciepłą wodę i mieszaj, aż powstanie jednolite ciasto. Dodajemy ...

Ten prosty obrazek przedstawiający koszulkę doprowadza Internet do szału – ile dziur widzisz?

Chcesz sprawdzić swoją odpowiedź? Rozwiązanie: 8 dołków Tak, dobrze przeczytałeś: osiem. Oto podsumowanie: Dwa otwory na ramiona – po jednym ...

Lekkie ciasto z jogurtem greckim i kawałkami czekolady

4 żółtka 4 białka jaj 3 łyżki łyżka cukru 400 g jogurtu greckiego (10%) 4 łyżki skrobia kukurydziana 1/2 łyżeczki ...

Leave a Comment