Część 2
Burza uderzyła dwie noce później.
Nie deszcz — kłopoty.
Kiedy zegar wybił północ , w barze znów zapadła cisza. Ten sam migoczący neon, ten sam szum automatu z napojami, ten sam poplamiony kawą blat, gdzie na chwilę skrzyżowało się tysiąc istnień.
Ale tej nocy cisza nie wydawała się spokojna. Wydawała się naładowana, jak wstrzymany oddech przed eksplozją.
Mia wyczuła to zanim się zaczęło.
Całą zmianę była na krawędzi napięcia. Każdy dźwięk – dzwonek do drzwi, brzęk łyżki, skrzypienie nogi krzesła – przyprawiał ją o szybsze bicie serca. Co chwila zerkała w stronę narożnego boksu, niemal spodziewając się, że go tam zobaczy.
Jasona.
Ale było pusto.
Nie chodziło o to, że była od niego zależna, ani nawet o to, że go znała. Nie znała. Ale po tym, co zrobił – po tym, jak wstał, milczący i nieustraszony – uświadomiła sobie coś, czego nie dostrzegała od lat: czym jest poczucie bezpieczeństwa .
A kiedy raz je poczujesz, zauważysz, kiedy zniknie.
Rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi, a jej żołądek ścisnął się do gardła.
Dwa cienie wyłoniły się z deszczu.
To byli oni. Ci sami mężczyźni co wcześniej – Tommy i Ray , choć jeszcze nie znała ich imion. Najpierw poczuła zapach piwa, a potem ich śmiech. Taki śmiech, jakim ludzie kryją tchórzostwo.
Tommy – ten wysoki – uśmiechnął się, strzepując deszcz z kurtki. „No, patrzcie, kto dziś ciężko pracuje”.
Ray uśmiechnął się krzywo, z wargą wciąż rozciętą po tym, jak Jason uderzył nim o blat. „Tęskniłaś za nami, kochanie?”
Mia zamarła za kasą. Kierownik, Don , znowu wrócił wcześniej do domu, zostawiając ją i Ginę, kucharkę, same na nocnej zmianie. Gina czyściła grilla z tyłu, nucąc fałszywie.
Mia nie chciała jej w to wciągać.


Yo Make również polubił
Już 1 filiżanka sprawia, że kwiaty eksplodują w ogrodzie – nawet sąsiedzi to zauważą!
Panierowany kurczak w kremowym sosie grzybowym: klasyka w nowej odsłonie
Faszerowane udka z kurczaka: rodzinny przepis na obiad pełen smaków!
Oto, co kolor Twojego moczu mówi o Twoim zdrowiu