CH2 – Wróciłem do domu po 40-minutowym joggingu i zastałem w domu pracowników HOA — nawet nie jestem członkiem HOA!… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

CH2 – Wróciłem do domu po 40-minutowym joggingu i zastałem w domu pracowników HOA — nawet nie jestem członkiem HOA!…

Morale na ogrodzenich.
Chciałbym żartować.

Wracając do 7:42 rano

Trzech nieznajomych w niebieskich koszulach w moim salonie.
Kobieta fotografująca moją półkę z książkami.
Mężczyzna z dalmierzem mierzący moje zasłony.
I ja, ociekający potem, próbujący pojąć, jak to jest naprawdę.

Powtórzyłem to jeszcze raz, wolniej. „Nie masz prawa przebywać w moim domu. Musisz stąd wyjść. Natychmiast.

Facet z Notatnika spróbował uśmiechnąć się kojąco. „Panie Mercer, zapewniam pana – to zupełnie rutynowe. Sama Prezydent zezwoliła na wejście w ramach przygotowań korekcyjnych”.

„Korekta – co?”

Zanim zdążył odpowiedzieć, drzwi wejściowe otworzyły się ponownie i weszła sama Trina Voss, ubrana w fluorescencyjną kamizelkę odblaskową narzuconą na skrojoną marynarkę, niczym jakiś podmiejski feldmarszałek.

„No cóż” – powiedziała radośnie – „widzę, że robimy postępy!”

„Trina” – powiedziałem – „co robisz w moim domu?”

Machnęła wypielęgnowaną dłonią. „Owen, ta przestrzeń jest objęta opieką HOA do czasu rozwiązania wielu zaległych naruszeń”.

„Areszt poprawczy?”

Podłączyła urządzenie do mojego gniazdka ściennego – inteligentną wtyczkę z napisem Lampa Inspekcyjna. Mój termostat zapiszczał podczas synchronizacji. Czułem też, jak moje ciśnienie krwi się synchronizuje.

„Wchodzicie tu bez pozwolenia” – powiedziałem spokojnie. „Wszyscy”.

Westchnęła, jakbym była upartym dzieckiem. „Już to przerabialiśmy. Twoja nieruchomość wpływa na wizualny aspekt naszej społeczności. To sprawia, że ​​podlega naszym standardom architektonicznym”.

Otworzyła zalaminowany segregator na zakładce zatytułowanej Sekcja 8.2: Zarządzanie nieruchomościami peryferyjnymi.

Zrobiłem krok naprzód. „Nie obchodzi mnie, co jest napisane w twoim segregatorze. Nie jestem członkiem twojego stowarzyszenia. Włamałeś się do mojego domu”.

Nawet nie drgnęła. „Nasz ślusarz miał autoryzację dostępu awaryjnego”.

„Od kogo?”

„Od dewelopera” – powiedziała nonszalancko.

„Deweloper sprzedał wszystko pięć lat temu”.

Uśmiechnęła się. „Ciągłość rządów”.

To był moment, w którym wyciągnąłem telefon i wybrałem numer 911.

Trina aż przewróciła oczami. „Naprawdę, panie Mercer? Dzwonisz na policję? Z powodu kontroli zgodności?”

„Tak” – powiedziałem wystarczająco głośno, żeby dyspozytor usłyszał. „W moim domu jest kilka osób nieupoważnionych, które włamały się do niego za pomocą ślusarza”.

Trina zwróciła się do swojego zespołu. „Zwróćcie uwagę na wrogie nastawienie właściciela domu w raporcie”.

Dziesięć minut później migające światła pomalowały mój ogródek przed domem na czerwono i niebiesko.

Pierwszą funkcjonariuszką, która weszła do środka, była kobieta o spokojnym spojrzeniu i identyfikatorze z napisem „Sierżant Ramirez”. Spojrzała na pomarańczową naklejkę z ostrzeżeniem o wykroczeniach na mojej lodówce i świecącą się „lampkę inspekcyjną” na gniazdku i powiedziała: „Dobra… niech ktoś wyjaśni”.

Trina zrobiła krok naprzód, nie tracąc pewności siebie. „Panie oficerze, przeprowadzamy standardową kontrolę zgodności z przepisami Magnolia Point. Ta nieruchomość leży w naszej strefie wpływów…”

Ramirez uniósł rękę. „Sfera czego?”

„Wpływ” – powiedziała Trina. „Wystrój zewnętrzny właściciela domu wpływa na spójność społeczności”.

Ramirez mrugnął. „Proszę pani, czy ma pani tu jurysdykcję prawną?”

Trina się uśmiechnęła. „Oczywiście. Mamy nakaz społeczny”.

Wyciągnęła laminowaną kartkę z logo HOA i czymś, co podejrzanie przypominało złote naklejki z ozdobami.

Ramirez spojrzał na to, a potem na nią. „Proszę pani, to nie jest dokument prawny”.

„Jest to ważne na mocy artykułu 19 statutu” –

Ramirez zwrócił się do mnie. „Proszę pana, proszę wyjść na chwilę”.

Z ganku słyszałem ją przez radio.
„Dyspozytorko, czy możesz potwierdzić granice Magnolia Point w dokumentach hrabstwa? Adres: Cedar Trace 114”.

Pauza.
Potem głos dyspozytora zatrzeszczał: „Adres podany jako działka powiatowa. Nie jest częścią osiedla Magnolia Point”.

Ramirez odwrócił się powoli. „Proszę pani, pani i pani współpracownicy muszą przestać robić to, co robicie. Natychmiast”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Chlebek Pita – Domowy Przepis na Puszyste Pieczywo

W dużej misce przesiej mąkę, aby napowietrzyć ją i usunąć ewentualne grudki. Dodaj sól i dokładnie wymieszaj z mąką. Wlej ...

Ciasto z camembertem i boczkiem

Rozgrzej piekarnik do 180°C (piekarnik gazowy na poziomie 6). Boczek smażymy na patelni bez tłuszczu, aż do uzyskania złotego koloru ...

Dlaczego na dżinsach po praniu pojawiają się dziwne zagniecenia lub marszczenia?

Winowajca nr 1: nierównomierne kurczenie się Dżins często jest bawełniany... a bawełna  nie znosi  ciepła! Podczas  prania w pralce lub suszenia w suszarce włókna ...

Relaksujący napar z cynamonu, liścia laurowego i rumianku, który pomaga w walce ze stresem i bezsennością

Cynamon: Znany ze swoich właściwości relaksujących i poprawiających krążenie. Liść laurowy: Pomaga uspokoić umysł, zmniejszyć niepokój i wspomagać trawienie. Rumianek: ...

Leave a Comment