W Dowództwie Powietrznym NATO w Ramstein w Niemczech technik radarowy zmarszczył brwi, patrząc na konsolę.
„Eee, proszę pana… Odbieram sygnał na kanale 2-2-9-10-5”.
Pułkownik James Briggs , dowódca zmiany, podniósł wzrok znad kawy. „To niemożliwe. Ten kanał nie działa od pięciu lat”.
Technik podkręcił głośność.
Zniekształcony kobiecy głos, młody, drżący:
„Tu… Falcon-Six. Samolot cywilny 9-8-2 pod cyberatakiem. Proszę o awaryjne przejęcie kontroli.”
Briggs zamarł.
„Powtórz to jeszcze raz”.
„Falcon-Six. Nadpisanie. Wywołanie wektora”.
Twarz pułkownika zbladła. „Falcon-Six był projektem Marka Novaka. Umarł wraz z nim”.
„Panie, jakie jest źródło sygnału?”
Technik spojrzał za siebie, szeroko otwierając oczy. „To odgłos samolotu pasażerskiego nad północnym Atlantykiem”.
W kokpicie kapitan Ellison był zlany potem. Wolant nie reagował. Samolot zniżał się, powoli, ale stabilnie, w stronę zamarzniętego morza.
Odwrócił się do drżącego nastolatka klęczącego przy porcie serwisowym. „Cokolwiek robisz, dzieciaku — rób to szybko”.
Elena nie podniosła wzroku. „Mój ojciec zbudował ten system, żeby chronić samoloty takie jak twój. Ktoś go przekręcił. Próbuję go odkręcić”.
„Jak masz na imię?”
„Elena Nowak.”
Oczy Ellisona rozszerzyły się. „Novak? Jak w—?”
„Tak”. Ponownie nacisnęła Enter . Panel zamigotał. Włączył się dodatkowy wyświetlacz — ręczne nadpisanie w oczekiwaniu na uwierzytelnienie głosowe.
Wyświetlił się komunikat: WYMAGANE POTWIERDZENIE GŁOSOWE.
Jej ręka zadrżała. Otworzyła plik audio – ten, który nosiła od lat. Głos jej ojca, nagrany w jej dwunaste urodziny:
„Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, mój Falcon-Six.”
System wydał sygnał dźwiękowy. Autoryzacja potwierdzona.
„Mam to” – wyszeptała.
Na zewnątrz chmury się rozstąpiły, odsłaniając dwie szybko zbliżające się srebrne smugi.
„Panie” – zabrzmiał głos technika NATO w słuchawkach pułkownika Briggsa – „Samoloty F-22 Raptor z 94. dywizjonu mają widoczność na lot 982. Jakieś rozkazy?”
Głos Briggsa był niski, spokojny. „Eskortować. Chronić. Cokolwiek ten samolot przewozi — to przyjacielskie”.
Zawahał się, wpatrując się w radar, który migał niemożliwym słowem:
FALCON-SIX — AKTYWNY.
Elena pisała szybciej, przeprowadzając warstwę obronną Falcon-Six przez złośliwe oprogramowanie niczym chirurg wycinający infekcję z tkanki.
Na jej ekranie pojawił się podpis – tag hakera kontrolującego atak: A. Reeves.
Ścisnęło ją w żołądku. Anton Reeves – były kolega jej ojca, mężczyzna, który był w centrum danych w noc wybuchu. Mężczyzna, który odszedł.
Zabił jej ojca. A teraz próbował dokończyć dzieło.
Wyszeptała do mikrofonu drżącym, ale pewnym głosem:
„Tu Falcon-Six do dowództwa NATO. Wyśledźcie atak. Identyfikator źródła: Anton Reeves. Używa skradzionego kodu wojskowego. Wprowadzam blokadę obronną”.
Z powrotem w Ramstein, pułkownik Briggs uderzył pięścią. „Zadzwoń do Interpolu, natychmiast”.
W kokpicie światła zamigotały, a potem rozbłysły. Instrumenty kapitana wracały do działania jeden po drugim – wysokościomierz, kurs, paliwo, nawigacja.
Ellison chwycił za ster i poczuł, że opór słabnie. Samolot posłuchał.
„Zrobiłeś to” – wyszeptał.
Palce Eleny zamarły nad klawiaturą. „Nie, proszę pana. Zrobił to. Właśnie przypomniałam sobie, czego mnie nauczył”.
Na zewnątrz, obok siebie ustawiły się dwa F-22, których końcówki skrzydeł błyszczały w blasku zachodzącego słońca.
Przez szybę kokpitu Elena zobaczyła, jak jeden z pilotów unosi dłoń w rękawiczce w geście pozdrowienia. Uśmiechnęła się, łzy spływały jej po policzkach, i wyszeptała przez komunikator:
„Falcon-Six, proszę o korytarz eskortowy do RAF Lakenheath.”
„Rozumiem, Falcon-Six” – padła odpowiedź. „Witamy w domu”.


Yo Make również polubił
Moja rodzina nie może się tym najeść! Robimy to dość często!
Na przyjęciu świątecznym mój były mąż spojrzał mi prosto w oczy i prychnął: „Zastąpiłaś mnie… woźnym?”. Dzieci śmiały się razem z nim. Wstałam, gotowa do wyjścia, kiedy mój narzeczony podjechał swoim nowiutkim Bentleyem, spokojnie wszedł, skinął na mojego byłego i powiedział tylko trzy słowa.
Dużo, dużo jabłek! Najłatwiejsza szarlotka, która rozpływa się w ustach!
Przestań wyrzucać plastikowe butelki dzięki temu genialnemu pomysłowi.