Część 2
Kiedy dokumenty nakazujące sąd trafiły do skrzynki pocztowej Sandry, całe osiedle zatrzęsło się od plotek.
W ciągu 24 godzin Nextdoor rozświetlił się niczym namiot w Vegas.
„Nagły wypadek w Chacie Gniewu!” – zaczął się jeden z wątków.
„Policja wezwana do sporu o miejsce historyczne?” – spekulował inny.
Ktoś nawet zamieścił niewyraźne zdjęcie koparki z podpisem „Możliwe, że to laboratorium metamfetaminy???”
Przy śniadaniu połowa sąsiedztwa myślała, że mnie aresztowano.
Przy lunchu druga połowa myślała, że jestem tajnym milionerem, który pozywa wspólnotę mieszkaniową na dziesięć milionów dolarów.
Żadne z tych stwierdzeń nie było prawdą, chociaż przyjemnie było obserwować, jak Sandra wije się pośród własnej burzy plotek.
Nie widziałem jej przez dwa dni. Kiedy w końcu się pojawiła, z nisko opuszczonym daszkiem, perłami szczękającymi jak nerwowe zęby, otoczyły ją dwie najwierniejsze członkinie zarządu – Carol Pendergrass , która wciąż korzystała z poczty AOL i uważała kawę bezkofeinową za grzech, oraz Todd Simons , człowiek tak niechętny konfliktom, że kiedyś przeprosił własną kosiarkę.
Chodzili od drzwi do drzwi z notesami i głosili ewangelię o „wartościach majątkowych zagrożonych”.
Usłyszałem fragmenty ich przemowy podczas grabienia liści:
„Niebezpieczna konstrukcja… koszmar związany z odpowiedzialnością… przyciąganie niepożądanej uwagi”.
Niechciana uwaga?
Miała rację.
Stanowy Urząd Ochrony Zabytków wysłał śledczą Elaine Foster , spokojną kobietę po czterdziestce, o nieruchomym spojrzeniu osoby, która widziała zbyt wiele fałszywych renowacji zabytków. Miała przy sobie cyfrowy tablet, laserowy miernik i emanowała aurą spokoju, jaką daje tylko sprawowanie władzy.
Powoli obchodziła moją chatę, od czasu do czasu robiąc zdjęcia i mamrocząc: „Zdumiewająco dobrze zachowane”.
Szeryf stał obok niej i robił notatki.
Kiedy Elaine skończyła, spojrzała na mnie i powiedziała: „Panie Wrath, to jest prawnie chroniona konstrukcja na mocy prawa stanowego. Każdy nakaz rozbiórki wydany bez naszego zezwolenia jest nieważny”.
Potem zwróciła się do szeryfa. „Będziesz chciał zabrać tę pieczęć, której użyła. To kwalifikuje się jako fałszerstwo godła państwowego”.
Sandra, która pojawiła się w połowie podjazdu niczym świstak wyczuwający kłopoty, zamarła.
„Czekaj, czekaj” – wyjąkała. „Działam w najlepszym interesie społeczności!”
Elaine spojrzała na nią chłodno. „Społeczność nie wydaje pozwoleń na rozbiórkę, proszę pani. Tylko stan”.
To był pierwszy raz, kiedy widziałem, że pewność siebie Sandry uległa zmniejszeniu.
Tej nocy przesłałem wszystko do chmury:
Nagranie Sandry malującej sprayem znak X na moich drzwiach.
Nagranie dźwiękowe jej krzyków na operatora koparki.
Fałszywe zawiadomienie o rozbiórce z pieczęcią orła z Etsy.
Jej sfałszowana skarga do Parków i Rekreacji.
Zorganizowałem akta w folderach oznaczonych jako Dowody od A do F i wysłałem kopie mojej prawniczce, Elaine, a także — dla pewności — lokalnej gazecie .
W ciągu czterdziestu ośmiu godzin Sycamore Glenn HOA zostało objęte państwowym dochodzeniem.
Pęknięcia rozprzestrzeniały się szybko.


Yo Make również polubił
Sałatka, która zaskakuje przy każdym kęsie
„Cukiniowe bułki pełne smaku: Przepis, który podbije Twoje serce”
Czy to zmęczenie czy udar? Kobiety nie powinny ignorować tych ostrzegawczych znaków
Domowe lody z zaledwie 3 składników. Nie każdy zna ten przepis! Żadnej galaretki!