
CH2 – Karen ze stowarzyszenia właścicieli nieruchomości sfałszowała akty własności, aby przejąć moją historyczną posiadłość — szkoda, że jestem ekspertem od sporów gruntowych…
„No cóż” – westchnął – „to może zechcesz pojechać do centrum. Mamy problem”.
Gdy tylko zobaczyłem dokumenty, zrobiło mi się niedobrze.
Certyfikat badania zawierał moje imię i nazwisko, numer mojej pieczęci służbowej i mój podpis – bezbłędną cyfrową reprodukcję, z jednym fatalnym szczegółem: brakowało delikatnych śladów nacisku długopisu, które zawsze zostawiałem, podpisując się na tablecie. Ktokolwiek go skopiował, zeskanował jeden z moich starych dokumentów, wyczyścił linie i podrobił cyfrową pieczątkę .
„Kto to złożył?” – zapytałem.
Hume przewrócił stronę. „W spółce LLC wymieniono trzech członków zarządu – byłego skarbnika Geraldine, dewelopera nieruchomości z Ash Hollow oraz osobę podającą się za R. Pike & Associates ”.
Mrugnęłam. „Przepraszam?”
Posępnie skinął głową. „Ktoś otworzył firmę-fisz na twoje nazwisko w zeszłym miesiącu. Adres korespondencyjny? Skrytka pocztowa w Fox Glove Heights”.
Kiedy wracałem do Hawthorne Veil, niedowierzanie zastąpiła złość.
Kradzież tożsamości to jedno; oszustwo gruntowe na moje nazwisko to drugie.
Stary geodeta we mnie ożył niczym koń bojowy słyszący trąbkę.
Włączyłem laptopa i otworzyłem rejestr geodetów stanowych , porównując numery pieczęci, dokumenty i znaczniki czasu. W ciągu dwudziestu minut znalazłem cztery sfałszowane plany, złożone na trzech sąsiednich osiedlach – każdy z nich rozszerzał swoje granice o kilka stóp na zewnątrz, każdy ostemplowany moją pieczęcią. Fałszerstwa były skrupulatne, obliczenia współrzędnych poprawne, ale błędne w kontekście – granice rozciągały się na strumienie, służebności przesyłowe, a w jednym przypadku nawet na cmentarz .
To już nie była Geraldine działająca sama.
Ktoś zamienił jej drobną krucjatę na rzecz wspólnoty mieszkaniowej w model biznesowy .
Tej nocy, gdy nad doliną rozlegał się grzmot, zadzwoniła moja siostra Lucy.
„Właśnie zobaczyłam coś dziwnego w internecie” – powiedziała. „Wpis „Fox Glove Heights East – Faza druga”. Napisano : „certyfikat geodety Rowana Pike’a”. Czy to… ty?”
Uszczypnęłam nasadę nosa. „Nie, Luce. To ten podszywacz. Wykorzystują moje dane”.
„W takim razie musisz ich powstrzymać.”
„Zamierzam” – powiedziałem cicho. „Ale tym razem to nie wystarczy, żeby udowodnić fałszerstwo. Dowiem się, kto za tym stoi”.
Następnego ranka pojechałem do powiatowego biura GIS, gdzie Geraldine pracowała w ramach odbywania kary za prace społeczne. Siedziała przy terminalu, pochylona nad stosem map granic, wyglądając jak ktoś, kto został zmuszony do ułożenia alfabetycznego opisu własnego upokorzenia.
„Dzień dobry, Geraldine” – powiedziałem miło.
Wzdrygnęła się. „Co tu robisz, Pike?”
„Sprawdzam kilka planów” – powiedziałem. „I zadaję kilka pytań”.
Zacisnęła szczękę. „Jeśli chodzi o mój okres próbny, to byłam posłuszna”.
„Och, wiem. Udoskonaliłeś nawet notację met i granic. Ale powiedz mi – czy ktoś ostatnio pytał o stare pliki geodezyjne? A konkretnie o moje?”
Jej wyraz twarzy zamigotał. Mikrosekunda poczucia winy.
Przysunąłem się bliżej. „Wiesz coś”.
Rozejrzała się dookoła, ściszyła głos. „Trzy tygodnie temu przyszedł mężczyzna. Powiedział, że jest z twojej firmy. Wysoki, drogi garnitur, na plakietce widniało nazwisko : »Robert Pike, Główny Geodeta«. Twierdził, że otworzyłeś ponownie swoją starą firmę”.
„I uwierzyłeś mu?”
„Nie wiedziałam!” syknęła. „Miał dokumenty, papier firmowy, nawet twoje stare logo. Powiedział, że wspólnota mieszkaniowa chce uzgodnić nakładanie się granic w Fazie Drugiej. Właśnie dałam mu dokumenty publiczne”.
„Opisz go.”
„Pod koniec czterdziestki. Ciemne włosy. Ostry uśmiech. Pachniał miętą pieprzową i ambicją.”

Yo Make również polubił
Ocet jest kluczem do bielszych ubrań i bardziej miękkich ręczników, ale większość ludzi używa go niewłaściwie. Oto jak używać go prawidłowo
Naloty z piekarnika: zebrać odtłuszczacz kuchenny
Ciasto cynamonowe Cinnabon
Niesamowita cecha Twojego zlewu, o której istnieniu nawet nie wiedziałeś: koniec z zatkanymi odpływami!