Objawienia mojej siostry
Ręce mi się trzęsły, gdy to podnosiłam. Potrzebujemy tego bardziej niż ty. Dziękuję, Patricio. To było pismo mojej siostry. To sztuczne, pretensjonalne pismo, które doprowadziła do perfekcji w liceum. Każda litera, potwierdzenie jej obecności. Przeczytałam to trzy razy, mając nadzieję, że słowa ułożą się w sens. Na próżno.
Patricia, moja młodsza siostra, ta, którą pomagałam wychowywać po śmierci mamy, gdy miała dwanaście lat. Ta, której eseje z college’u sprawdzałam o drugiej w nocy, bo zawsze czekała do ostatniej chwili. Ta, która zadzwoniła do mnie ze szlochem, gdy jej pierwszy chłopak z nią zerwał, a ja jechałam cztery godziny przez śnieżycę, żeby przywieźć jej lody i okropne komedie romantyczne.
Weszłam do swojego pokoju, wiedząc, co tam znajdę. Łóżka nie było: materaca, stelaża, wszystkiego. Komody nie było. Szafa była pusta, z wyjątkiem trzech metalowych wieszaków kołyszących się delikatnie na wietrze przy otwartym oknie. Zabrali nawet moje ubrania: wszystkie koszule, wszystkie dżinsy, wszystkie sukienki. Stałam w koszuli roboczej, jedynym stroju, jaki mi został, wpatrując się w pustą szafę.
Z biurka zniknął mój laptop. Samo biurko też. Półka na książki, którą sama zmontowałam z pomocą samouczka z YouTube’a – zniknęła – razem ze wszystkimi książkami, które zbierałam od dzieciństwa. Oprawione zdjęcia naszej rodziny, Patricii i mnie z jej uroczystości ukończenia szkoły, naszej mamy – wszystko zniknęło. W łazience nie było ręczników, zasłony prysznicowej, a nawet dywanika. Zostawili papier toaletowy, co było prawdziwą zniewagą. Jak hojnie!
Siedziałam na podłodze w moim pustym pokoju, oparta plecami o ścianę, przy której stało moje łóżko. Telefon wibrował mi w kieszeni. Dostałam SMS-a od koleżanki Jenny: „Dzień dobry, zostawiła pani identyfikator w ambulatorium. Przynieść?”. Odpowiedziałam, że przyniosę go jutro i odłożyłam telefon obok siebie.


Yo Make również polubił
W Boże Narodzenie przybyłem wcześniej niż planowałem na przyjęcie w domu rodziców mojej żony. Zamarłem, gdy usłyszałem, jak żona mówi: „Jestem w trzecim tygodniu ciąży… a mój szef wkrótce zostanie ojcem”. Nie zrobiłem sceny. Wyszedłem po cichu. Trzy tygodnie później – właśnie wtedy, gdy myśleli, że to już koniec…
Kotlety jajeczne
Większość ludzi nie wie, dlaczego nie należy otwierać parasola w domu
Sernik puszek