Ja: Otworzyłaś szkatułkę z biżuterią przed wyjściem?
Hannah: Nie. Dlaczego?
Moje kciuki zawisły nad telefonem.
Nie odpowiedziałem.
Bo nagle cały dom wydał mi się nie taki, jak powinien. Jakby ktoś wciągnął powietrze, które ja wypuszczałem.
Tego popołudnia pojechałem prosto do sklepu Best Buy i kupiłem najdroższy zestaw kamer wewnętrznych, jaki mieli — sześć kamer z czujnikiem ruchu, noktowizorem i funkcją ochrony przed chmurami.
Jeden umieściłem w korytarzu.
Jeden w sypialni.
Jeden w kuchni.
Jeden w biurze.
Jeden w salonie.
Jeden w pralni.
Wieczorem poczułem się dziwnie spokojniejszy. A nawet chroniony. Logika zwyciężyła: gdyby ktoś był w środku, kamery by to pokazały.
Spałem na dole na kanapie, częściowo z powodu kamer, częściowo dlatego, że coś we mnie nie pozwalało mi iść na górę. Dopóki się nie dowiedziałem.
Około 2 w nocy obudził mnie cichy sygnał.
Alert ruchu.
Kamera na korytarzu.
Usiadłam, serce waliło mi jak młotem.
Kolejny alert.
Kamera w sypialni.
Moja ręka się trzęsła, gdy chwyciłem telefon i otworzyłem aplikację.
Na nagraniu widniał znacznik czasu: 2:13 rano
Pusty korytarz migotał w dali.
Przez chwilę nic się nie działo.
Następnie-
Klapa strychowa nad drzwiami do korytarza zaczęła się poruszać.
Powoli.
Płynnie.
Celowo.
Otworzyło się.
Z ciemności wyłoniła się blada ręka.
Następnie wskazówka sekundowa.
Potem długie, chude ramię. Ramiona. Głowa z potarganymi włosami.
Mężczyzna zszedł po drabinie.
Był wysoki. Za chudy. Blady, jakby nie widział słońca od miesięcy.
Poruszał się z dziwną pewnością siebie, jakby to on był tam bardziej u siebie niż ja.
Nie rozejrzał się.
Nie wahał się.
Wszedł prosto do naszej sypialni.
Zatrzymałem oddech.
Gdy już był w środku, podszedł do łóżka.
Strona Hannah.
Stał tam.
Nie rusza się.
Nie mówi.
Tylko patrzy na pustą poduszkę.
Pozostał w tym stanie przez sześć minut.
Następnie odwrócił się i wszedł z powrotem na strych.
Właz zamknął się za nim.
Film się zakończył.
Długo się nie ruszałem.
Moje ręce trzęsły się tak bardzo, że prawie upuściłem telefon.
To nie był włamywacz. Włamywacze nie mieszkają na strychach i nie wchodzą nocą do sypialni, żeby gapić się na poduszki.
To było coś innego.
Ktoś inny.
Policja przyjechała ponownie. Tym razem pokazałem im nagranie.
Oni nie zignorowali tego.
Dwóch funkcjonariuszy przeszukało strych po raz drugi.
Kiedy jeden z nich krzyknął: „Detektywie! Musisz to zobaczyć!”, poczułem, jak coś we mnie się skręca.
Znaleźli to, czego nie zauważyli za pierwszym razem.
Koce.
Papierki po jedzeniu.
Latarka.
Mały notes.
Kiedy detektyw Harris wręczył mi notatnik, szczerze nie mogłem oddychać.
Każda strona była pełna rysunków twarzy.
Dziesiątki twarzy.
Wszyscy mieli brutalnie wydrapane oczy.


Yo Make również polubił
Stowarzyszenie właścicieli domów wezwało policję z powodu mojego generatora podczas śnieżycy. Przybył funkcjonariusz i poprosił o jego pożyczenie ode mnie.
Ananas, cytryna i imbir: naturalny napój, który oczyszcza i spala tłuszcz
Kiedy znajdziesz białe piórko, oto co ono oznacza
Naturalna Mikstura na Wzmocnienie Odporności – Przepis Babci z Imbirem, Czosnkiem i Miodem