W trakcie mojego pobytu Chloe zaczęła publikować na Instagramie relacje z Londynu: zakupy w Harrodsie, kolacje w restauracjach z gwiazdkami Michelin, koncerty na West Endzie, przejażdżki wynajętym Rolls-Royce’em, niczym królowa. Zastanawiałam się, jak ją na to stać, ale praca całkowicie mnie pochłonęła i nie zagłębiałam się w temat dalej.
Kiedy wróciłem — wyczerpany, cierpiący na jet lag i pragnący odpoczynku — moja matka powitała mnie z uśmiechem zbyt idealnym, aby był szczery.
„Witaj z powrotem, Avo” – powiedziała słodko. „Mam nadzieję, że miałaś wspaniałą podróż. A tak przy okazji…” – zrobiła celową pauzę. „…dziękuję za samochód. Dzięki niemu wakacje naszej córki były tak cudowne”.
Poczułem skurcz w żołądku.
„Co?” – zapytałem. „Co masz na myśli, mówiąc mój samochód?”
Zaśmiała się. „Nie udawaj niewiniątka. Sprzedaliśmy ten absurdalny samochód sportowy. Chloe zasługiwała na coś fajnego. Powinieneś być wdzięczny, że dobrze go wykorzystaliśmy”.
Przez kilka sekund brakowało mi tchu. Potem coś we mnie pękło. Wybuchnąłem śmiechem. Niekontrolowanym śmiechem.
Moja mama zmarszczyła brwi. „Czemu się śmiejesz? Co cię tak śmieszy?”
Otarłam oczy. „Mamo… nie sprzedałaś przecież mojego samochodu”.
Zesztywniała. „O czym ty mówisz?”
„Sprzedałeś coś, co nie do końca należało do mnie”.
Jej uśmiech zgasł. Twarz straciła kolor. I właśnie w tym momencie wszystko zaczęło się walić.
Mój ojciec przybył zaniepokojony. „Co się dzieje?”
Spojrzałem na nich obu, spokojny i lodowaty. „Ten Aventador nie był wyłącznie mój, prawnie rzecz biorąc”.
Mój ojciec prychnął. „Nie gadaj bzdur. Kupiłeś to”.
„Tak. Ale w ramach programu współwłasności z moją firmą.”
Ich firma ubezpieczeniowa wpadła w panikę. „Był zarejestrowany jako samochód z podwójnym prawem własności. Sprzedaż bez zezwolenia stanowi kradzież kwalifikowaną”.
Moja matka się zawahała. „Kłamiesz”.
„Chciałbym” – odpowiedziałem. „Bo mój telefon jest pełen nieodebranych połączeń z działu prawnego. Myślą, że nielegalnie sprzedałem firmowy majątek”.
Głos mojego ojca się załamał. „To… to po prostu nieporozumienie, prawda?”
„Nie” – powiedziałem. „To przestępstwo. A wakacje Chloe są teraz dowodem”.


Yo Make również polubił
W jakim wieku zaczyna się zapach starości? Przyczyny i jak się go pozbyć.
Słynne naleśniki z cukinii dla całej rodziny. Zawsze przygotowuję podwójną dawkę
Pierwszy raz o tym słyszę
Najlepszy przepis na belgijskie gofry z chrupiącymi brzegami