Spał w rzędzie nr 8 — dopóki kapitan nie zapytała: Czy na pokładzie jest jakiś pilot bojowy?! – Page 5 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Spał w rzędzie nr 8 — dopóki kapitan nie zapytała: Czy na pokładzie jest jakiś pilot bojowy?!

Nowy cel

Po tej sesji sprawy potoczyły się szybko.

Za szybko.

Zaczął otrzymywać zaproszenia do:

nauczanie doświadczonych pilotów przechodzących na
kursy manewrów awaryjnych w pociągach komercyjnych
, występowanie na konferencjach dotyczących bezpieczeństwa lotniczego,
konsultacje w zakresie dynamiki kokpitu i reagowania kryzysowego,
pomoc w projektowaniu nowych scenariuszy symulacyjnych

Na początku odrzucił wszystkie.

Ale Sarah nie przestawała go szturchać.

I krok po kroku Marcus wkroczył w światło, przed którym kiedyś uciekał.

Wiadomość pochodziła od dyrektora linii lotniczych.

„Marcus, przeanalizowaliśmy twoje osiągnięcia, oceny, twoją reakcję na sytuacje awaryjne… i chcemy, żebyś wrócił”.

Marcus przełknął ślinę.

„Nie mogę już latać samolotami pasażerskimi”.

„Kto mówił cokolwiek o lotach komercyjnych?” – odpowiedział dyrektor.
„Chcemy cię do operacji bezpieczeństwa. Zarządzania kryzysowego. Szkolenia pilotów.
Twoje doświadczenie ratowałoby życie również na ziemi”.

Marcus mrugnął.

„Ty… ty mnie chcesz?”

„Nie chcę. Potrzebuję.”

Usiadł oszołomiony.

„I” – dodał dyrektor – „jeśli kiedykolwiek zechcesz odnowić certyfikat… będziemy tutaj”.

Marcus nie odpowiedział.

Nie mogłem odpowiedzieć.

Jeszcze nie.

Ale coś w nim – coś, co uważał za martwe – obudziło się.

Iskra.

Cel.

Przyszłość.

Tej nocy Marcus wrócił do swojego mieszkania wyczerpany, ale pełen życia, jakiego nie czuł od lat.

Nie nalewał whisky.
Nie siedział po ciemku.
Nie unikał lustra.

Spojrzał na swoje odbicie.

Na człowieka, który nosił duchy.
Na człowieka, który przeżył wojnę.
Na człowieka, który uratował 287 istnień.

Szepnął do siebie:

„Dobrze ci dziś poszło.”

To nie była duma.

To była akceptacja.

A czasami akceptacja jest najodważniejszą rzeczą, jaką może zrobić złamany człowiek.

CZĘŚĆ 3 

Przez tygodnie po treningu Marcus żył w dziwnym, niejasnym miejscu.
Część jego czuła się znów żywa – przebudzona.
Druga część była przerażona.

Niebo dało mu cel.
Niebo go też złamało.

Nie był pewien, która wersja wygra, jeśli pozwoli sobie do niej powrócić.

Tymczasem Sarah Mitchell nie pozwoliła, aby popadł w zapomnienie.

Marcus wrócił do domu ze służby w Siłach Powietrznych już pięć lat temu, ale nadal żył tak, jakby był na misji:

Spał lekko, budząc się przy najmniejszym hałasie.
Rozstawiał się w kątach, plecami do ściany, nieustannie skanując wzrokiem otoczenie.
Unikał tłumów.
Unikał hałasu.
Unikał latania.
Unikał luster.
Unikał wszystkiego, co przypominało mu o przeszłości.

Ponieważ jego przeszłość nie wiązała się z medalami, koleżeństwem ani dumą patriotyczną.

Jego przeszłość to ogniste smugi na pustynnym niebie.
Krzyki w radiu.
Przyjaciele zgubieni w locie.
Misje, o których nigdy nie mówił.
Alarmy, które wciąż rozbrzmiewały w jego snach.

PTSD nie było załamaniem filmowym, jak sobie wyobrażali ludzie.

PTSD było powolnym kapaniem.
Cichą korozją.
Wydrążaniem.

Marcus nosił swoją traumę niczym drugi cień.

Jednak lot 447 zrobił dziurę w tym cieniu i zaczęło przez niego przedostawać się światło.

Nienawidziło go to, że chciał więcej.

Po treningu Sarah zadzwoniła do niego ponownie.

I jeszcze raz.

I jeszcze raz.

Ona też napisała SMS-a:

„Obiad?”
„Wolny? Potrzebuję twojej opinii na temat modelu turbulencji”.
„W przyszłym tygodniu jest seminarium o bezpieczeństwie pilotów. Pasuje ci tam”.
„Przestań się chować”.

I na koniec:

„Nie pozwolę ci wrócić do tej dziury, w której żyłeś.
Jesteś lepszy niż to.”

Marcus przez długi czas wpatrywał się w tę ostatnią wiadomość.

I po raz pierwszy… uwierzył, że może mieć rację.

Sarah ostatecznie przekonała Marcusa do wzięcia udziału w małym, prywatnym pokazie lotniczym na regionalnym lotnisku pod Chicago.

„Tylko patrz” – powiedziała.
„Nie musisz latać”.

Nie był to samolot komercyjny — tylko mała Cessna 182 używana do szkoleń.

Jednak gdy Marcus stanął na płycie lotniska, zapach paliwa Jet A uderzył go niczym wspomnienie.

Niezłe wspomnienie.

Znajomy.

Pocieszające.

Stał tam sztywny, jego ręce lekko drżały.

Sarah stanęła obok niego.

„Wszystko w porządku?” zapytała cicho.

„Nie” – wyszeptał.

„Chcesz wyjść?”

“NIE.”

Uśmiechnęła się.

„Wiedziałem.”

A potem —
instruktor popełnił błąd, który zmienił wszystko.

Rzucił jej kluczyki i uśmiechnął się.

„Kapitanie Mitchell, chcesz pokazać swojej przyjaciółce, co potrafi?”

Sarah spojrzała na Marcusa.

Marcus spojrzał na samolot.

Strach.
Tęsknota.
Panika.
Pożądanie.

Jego serce waliło.

Od pięciu lat nie dotykał kokpitu — poza awaryjnym lądowaniem.

Już od dłuższego czasu nie latał sam.

Pokręcił głową.

„Nie mogę.”

Sarah podeszła do niego.

„Leciałeś 777 w burzy bez żadnego przygotowania.
Dasz radę ze Skyhawkiem”.

Wziął głęboki oddech.

„Sarah… co jeśli znowu zamarznę?”

„W takim razie ja przejmę kontrolę.”

„A jeśli nie?”

„W takim razie usiądę obok ciebie, żebyś przypomniał sobie, kim do cholery jesteś.”

Poczuł ucisk w gardle.

Delikatnie włożyła mu klucze do ręki.

„Twój wybór.”

Marcus wpatrywał się w nich.

Potem powiedział słowa, których najbardziej się obawiał:

“…Dobra.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

To takie pyszne, zapiekane bułeczki z mięsem mielonym w 2 minuty

przygotowanie Najpierw rozetnij bułki i dobrze posmaruj je masłem. Dobrze wymieszaj mięso mielone z jajkami i bułką tartą. Następnie dodać ...

Herbata z hibiskusa, pestek awokado i goździków: bogactwo korzyści

Dzięki swoim właściwościom moczopędnym i oczyszczającym napój ten może wspomagać utratę wagi poprzez wspomaganie usuwania toksyn i ograniczanie zatrzymywania wody ...

Oto jak bóle głowy ujawniają, co jest nie tak z Twoim zdrowiem (i jak je wyleczyć naturalnie)!

Spożywaj także pomarańcze, produkty bogate w witaminę C lub pij zieloną herbatę z cytryną, ponieważ witamina C jest bogata w ...

Nie wyrzucaj nakrętek po detergentach, mogą być warte złota, jeśli zostaną ponownie wykorzystane

Zabawki dla dzieci Zakrętki po detergentach i tekturowe rolki można również wykorzystać do stworzenia uroczych kukiełek dla dzieci. Aby je ...

Leave a Comment