Wprowadzenie:
Czasami najprostsze skutki uboczne. Czasami wystarczy tylko pomoc, aby uzyskać pomoc, jako że może zaowocować zabezpieczeniem w kuchni! Dzisiaj dzielę się z Wami przepisem na nazwę i szybki deser lub przekąskę, który nie tylko zaspokoi twój apetyt, ale także stanie się miłym akcentem wśród rodziny lub przyjaciół. Przepis ten jest prosty do przygotowania, a jedyne, czego w zamian jest kilka słów wdzięczności za podzielenie się nim z Wami!
Składniki: 1 opakowanie
ciasta francuskiego (gotowego, schłodzonego)
100 g ulubionego sera (np. feta, mozzarella lub cheddar)
1 łyżeczka suszonego oregano
1 jajko (do posmarowania)
1 użycie masła (opcjonalnie, do posmarowania blachy)
Sól i pieprz do smaku
przygotowania:
Przygotowanie ciasta:
Rozgrzej piekarnik do 180°C (góra-dół).
Rozwiń ciasto francuskie na blacie i pokrój je na prostokąty o wymiarach około 10×5 cm (ilość zależna od wielkości opakowań ciasta).
Wypełnianie farszu:
Na każdy prostokątny ciasto nałóż ulubionego sera. Można także dodać szczyptę oregano, aby uzyskać dodatkowy aromat. Dopraw mlecznego i pieprzem do smaku.
Formowanie napojów:
Złóż ciasto na pół, tworząc małe kieszonki z nadzieniem w środku. Delikatnie zgnieć brzegi, aby farsz nie wypłynął podczas pieczenia.
Pieczenie:
Przełóż przygotowane kieszonki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Posmaruj je rozbełtanym jajkiem, co nada im ładny, złocisty kolor podczas pieczenia.
Piecz w nagrzanym piekarniku przez 12-15 minut, aż ciasto stanie się złociste i chrupiące.
Serwowanie:


Yo Make również polubił
Mega Sernik z Blachy: 1 kg Twarogu i 2 Paczki Budyniu! Niebo w Gębie!
Uciekłem, by opłakiwać ojca – ale mężczyzna w domu na plaży znał sekrety, których nie powinien był znać
Nikt nie chciał kupić groźnego białego konia z bokiem pełnym blizn i bladymi oczami – zwierzęcia, które nawet jego treser uznał za zbyt niebezpieczne, do tego stopnia, że dorośli mężczyźni musieli się wycofać. Na każdej aukcji ta scena się powtarzała: cisza, kilka szyderczych śmiechów i odgłos kopyt uderzających o metalową podłogę, jakby walczyło ze światem, który już się z nim rozstał. Aż pewnego dnia cicha kobieta w wyblakłej kurtce piechoty morskiej wystąpiła naprzód. Nie zapytała o cenę. Zapytała tylko o imię.
Podczas imprezy u siostry wyśmiewali mój „mały problem” – aż do momentu, gdy zadzwonili z kliniki Mayo