Następnego ranka Clara przyjechała z kawą i plikiem grubych formularzy prawnych.
„Złożyłam wniosek o nakaz sądowy przeciwko Marcusowi” – powiedziała. „Zniszczone mienie. Upojenie alkoholowe. Groźba. Broń palna. Miałeś prawo się bronić, ale dopilnujmy, żeby już się do ciebie nie zbliżył”.
„A co z Diane?” – zapytałem. „A mój ojciec?”
„Nie złamali żadnego prawa” – powiedziała. „Na razie. I pod pewnymi względami są bardziej niebezpieczni niż Marcus. On jest impulsywny. Oni są wyrachowani”.
Objąłem dłońmi filiżankę z kawą, chłonąc jej ciepło.
„Jak długo minie, zanim spróbują czegoś innego?” – zapytałem.
Oczy Clary powędrowały w górę i spotkały się z moimi.
„Już to zrobili” – powiedziała. „Muszę ci podać resztę warunków testamentu”.
Poczułem ucisk w żołądku.
„Te sześć miesięcy” – powiedziała. „Nie chodzi tylko o to, żebyś tu mieszkał. Chodzi o to, żeby zobaczyć, czy dasz radę je wytrzymać”.
Zmarszczyłem brwi.
„Powiedział mi, że to test” – powiedziałem. „Myślałem, że chodziło mu o emocje”.
„Mówił prawnie” – powiedziała Clara. „Jeśli zrzekniesz się jakiejkolwiek części majątku, jeśli podzielisz się własnością, jeśli opuścisz rezydencję na dłużej niż określony czas, jeśli pozwolisz komuś mieszkać razem w sposób, który mógłby rodzić roszczenia – jeśli pozwolisz, by manipulowano tobą, by zmienić warunki – tracisz wszystko”.
„Do kogo?” – zapytałem.
„Charytatywność” – powiedziała. „Kilka organizacji, które wskazał. Schroniska dla kobiet. Grupy pomocy prawnej. Stypendia”.
„Więc albo im się przeciwstawię” – powiedziałem powoli – „albo stracę wszystko na rzecz organizacji charytatywnych”.
“Tak.”
„Czy moja rodzina o tym wie?” – zapytałem.
„Teraz już tak” – powiedziała. „Miałam prawny obowiązek powiadomić wszystkich potencjalnych wierzycieli, kiedy zaakceptowaliście spadek. Wczoraj otrzymali pełne warunki”.
Zamknąłem oczy.
„Więc teraz wiedzą dokładnie, jak sprawić, żebym poniósł porażkę” – powiedziałem.
„Tak” – powiedziała Clara. „Co oznacza, że będą cię atakować jeszcze mocniej. Emocjonalnie. Prawnie. Publicznie. Samuel o tym wiedział. Chciał sprawdzić, czy wytrzymasz tę presję”.
„Dlaczego?” – zapytałem łamiącym się głosem. „Po co robić z tego grę?”
Wyraz twarzy Clary złagodniał.
„Bo wiedział, jak to jest być przez nich rozdartym” – powiedziała. „Widział, jak przez to przechodzisz z Richardem. Z rodziną. Chciał dać ci coś więcej niż pieniądze. Chciał dać ci szansę, żebyś udowodniła sobie, że dasz sobie radę bez nich”.
„Nie jestem tą osobą” – wyszeptałem.
„Wyciągnąłeś broń do swojego kuzyna” – powiedziała Clara. „A on uciekł. Jesteś absolutnie taką osobą”.
Sięgnęła do teczki i wyjęła grube pudełko na dokumenty.
„Jest jeszcze coś” – powiedziała. „Coś, co Samuel ci zostawił. Nie mogłam ci tego dać, dopóki twoja rodzina się nie przeprowadzi”.
Spojrzałem na pudełko.
„O co chodzi?” zapytałem.
„Jego polisa ubezpieczeniowa” – powiedziała. „Przeciwko nim”.


Yo Make również polubił
Kran prysznicowy pełen kamienia. Jak go wyczyścić, żeby wyglądał jak nowy
Sernik karmelowy z bourbonem
Jest po prostu wspaniała, sałatka jajeczna z cebulką i jogurtem
Jak naturalnie pozbyć się odcisków ze stóp: skuteczne metody i praktyczne wskazówki