Tydzień później Evan znalazł książkę, którą Mara czytała.
Przekartkował ją, zatrzymując się na stronie z jej pismem.
Podkreśliła wers:
„Czasami cisza jest nabytym nawykiem, a nie wyborem”.
Spojrzał na nią przez kuchnię.
„Co to jest?”
„Książka.”
„O czym?”
“Słuchający.”
Przyglądał się jej przez chwilę, po czym odłożył książkę.
„Zmieniłaś się”.
„Zacząłem zwracać uwagę”.
„Do czego?”
„Do tego, czego brakuje.”
Wypuścił powietrze przez nos – powoli, kontrolowanie. „Myślisz, że mnie to nie obchodzi?”
„Myślę, że tego nie zauważasz.”
Jej głos nie był okrutny. Był spokojny, wręcz delikatny.
I przez to trudniej było się z nią kłócić.
Tej nocy nie powiedział już nic więcej.
Dwa dni później nauczycielka Lily zadzwoniła ponownie.
„Poprosiła, żeby mogła zostać dłużej i pomóc w sprzątaniu pracowni plastycznej” – powiedziała pani Barrett. „Wydaje się tam spokojna”.
Mara się uśmiechnęła. „Ona uwielbia ten pokój”.
„Wiem” – odpowiedziała nauczycielka. „Powiedziała dziś coś ciekawego. Powiedziała: »Sztuka pozwala mi wyjść bez wychodzenia« ”.
Mary ścisnęło się gardło.
Podziękowała nauczycielowi, rozłączyła się i stała tam, z lekko drżącymi rękami.


Yo Make również polubił
Miniaturowy czekoladowy fondant
1000 razy silniejszy niż botoks! Naturalny kolagen z aloesem!
Nie jesteś gruby! Twój brzuch jest wzdęty, a oto jak się go pozbyć!
Zaskakujący Wattekuchen – Przepis, Który Rozpali Każdą Imprezę!