„Nie zostałem zaproszony”.
Zmarszczyła brwi.
„Co to ma znaczyć?”
Odstawiłem filiżankę.
Spojrzałem na nią.
„Nic. Smacznego śniadania.”
Przyglądała mi się przez chwilę, z lekko otwartymi ustami, jakby chciała coś jeszcze powiedzieć, ale nie potrafiła dojść co.
Po czym wstała i odeszła.
Obserwowałem, jak dołącza do moich rodziców przy stoliku niedaleko baru.
Ten z lepszym widokiem.
Za tę, za którą zapłaciłbym dodatkowo, gdyby nie kazali mi trzymać się z dala od ich zdjęć.
Tego popołudnia zostałem w swoim pokoju.
Ponownie zamówiłem obsługę pokojową.
Kanapka.
Sałatka jako dodatek.
Przeczytałem książkę, którą pobrałem na telefon.
Thriller o mężczyźnie, który zniknął i rozpoczął nowe życie.
Zignorowałem grupowy czat, który rozpoczęła Haley.
Mój telefon brzęczał co kilka minut.
Spojrzałem na powiadomienia.
Snorkeling w wieku dwóch lat.
Spotkanie na nabrzeżu.
Lunch w nadmorskim grillu.
Bądź tam o 12:30.
Dlaczego nikt nie odpowiada?
O mnie nie wspomniano.
Rozmawiali wokół mnie, jakbym był duchem.
Obecny.
Niewidzialny.
Około godziny 4 rano zadzwonił mój telefon.
To był mój ojciec.
Prawie nie odpowiedziałem.
Ale odebrałem.
„Dominic, gdzie jesteś?”
„W moim pokoju.”
„Idziemy na kolację do restauracji w ośrodku. Bądźcie gotowi o 18:00.”
Zatrzymałem się.
Spojrzałem na sufit.
To samo pęknięcie.
Pakiet premium został anulowany.
Cisza.
Słyszałem jego oddech.
Słychać głosy w tle.
Moja matka zapytała, z kim rozmawiał.
„Co masz na myśli mówiąc odwołano?”
„Wyjąłem kartę.
„Rezerwacja już nie istnieje.
„Będziesz musiał zarezerwować coś innego.
„Zapłaćcie za to sami.”
Jego głos stał się ostrzejszy.
Ton, jakiego użył, gdy miał zamiar wygłosić mi wykład na temat odpowiedzialności.
Albo dojrzałość.
Albo jakąkolwiek inną lekcję, której według niego potrzebowałem.
„Dlaczego miałbyś to zrobić?”
„Kazałeś mi zostać. Pomyślałem, że nie będziesz mnie potrzebował na kolację.”
Rozłączył się.
Linia się urwała.
Odłożyłem telefon i wpatrywałem się w niego.
Czekałem na poczucie winy.
Nie nadeszło.
Dwadzieścia minut później Haley napisała SMS-a.
Co zrobiłeś? Oni panikują.
Wyłączyłem telefon.
Włożyłem go do szuflady szafki nocnej.
I zamknąłem.
Poszedłem na basen.
Usiadłem na leżaku pod parasolem i obserwowałem pływająych ludzi.
Dzieci pluskały się na płytkim końcu.
Pewna para płynęła tratwami.
Trzymając się za ręce nad wodą.
Zamówiłem drinka w barze.
Coś owocowego.
Z małym parasolem.
Wypiłem powoli.
Słońce grzało.
W powietrzu unosił się zapach kokosowego kremu przeciwsłonecznego.
Nie myślałem o swojej rodzinie.
Pomyślałam, jaka cisza panuje w mojej głowie.
Około godziny 7:00 zszedłem do holu.
Chciałem spacerować po plaży.
Może znajdź spokojne miejsce, w którym możesz usiąść i bez przeszkód oglądać zachód słońca.


Yo Make również polubił
Nie Uwierzycie, Co Ukrywa Wasza Szuflada Na Proszek! Ten Genialny Trik Zmieni Wasze Życie!
Gotowana kolendra na nerki: naturalny środek na wewnętrzne oczyszczenie
Niesamowity przepis na ciasto francuskie
Zupa Warzywna na Odchudzanie