Moja 8-letnia siostra została na śniegu w Boże Narodzenie — a kiedy ją znalazłam, wyszeptała: „Odkryłam ich sekret… Powiedzieli, że znikniemy”. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Moja 8-letnia siostra została na śniegu w Boże Narodzenie — a kiedy ją znalazłam, wyszeptała: „Odkryłam ich sekret… Powiedzieli, że znikniemy”.

Wrzuciłem wsteczny bieg. Nie pojechałem od razu do mieszkania. Jechałem powoli wzdłuż muru osiedla. Mój telefon, wciąż połączony z Bluetooth w samochodzie, odebrał sygnał WiFi „Sterling_Guest”.

Nie byłem tylko synem. Byłem szefem działu cyberbezpieczeństwa w firmie z listy Fortune 500. Karierę, którą moi rodzice, paradoksalnie, opłacili, żebym mógł chronić ich aktywa.

Otworzyłem laptopa. Nie zhakowałem zapory sieciowej; sam ją zbudowałem. Stworzyłem tylne wejście lata temu, na wszelki wypadek.

Uruchomiłem skrypt Keylogger_Install.exe.

W ciągu kilku sekund na mój ekran zaczął napływać strumień danych. Każde naciśnięcie klawisza przez mojego ojca na komputerze w biurze było teraz widoczne i dla mnie.

Oglądałem, jak tekst pojawia się na bieżąco.

Od: Arthur Sterling
Do: J. Miller (Prawny)
Temat: Aktywa

Liam ma paczkę. Zatrzyma ją na dziś wieczór. Przygotujcie dokumenty na wypadek tragicznego wypadku jutro rano. I niech agencja adopcyjna przygotuje kolejną przesyłkę. Tym razem potrzebujemy chłopca. Wyższe odszkodowanie za problemy behawioralne.

„Przesyłka” – wyszeptałem.

Nie byli rodzicami. Byli handlarzami.

Część 3: Pokój Koszmarów
Moje mieszkanie było twierdzą samotności – minimalistyczne, zimne i bezpieczne. Ale dziś wieczorem czułem się jak w bunkrze.

Wniosłem Mię do środka, owinąłem ją w koce i zrobiłem jej gorące kakao. Wypiła je drżącymi rękami, rozglądając się po pokoju, jakby spodziewała się ataku ścian.

„Jesteś tu bezpieczna” – powiedziałem jej. „Obiecuję”.

„Przyjdą” – wyszeptała. „Lekarze zawsze przychodzą”.

Podczas gdy ona w końcu zapadła w niespokojny sen, ja wziąłem się do pracy.

Usiadłem przy moim komputerze z wieloma monitorami i otworzyłem Sterling Private Cloud. Ominąłem szyfrowanie, używając hasła mojego ojca – Legacy1990 – które keylogger wygodnie mi podał.

To, co znalazłem, sprawiło, że żółć podeszła mi do gardła.

Były tam teczki. Dziesiątki. Każda z etykietą imienną.

Projekt: Sarah (2010-2012) – Zlikwidowana.
Projekt: David (2014-2015) – Zwrócona (Wadliwa).
Projekt: Mia (2020-2024) – Dojrzała.

I wtedy to zobaczyłem.

Projekt: Liam (1999-obecnie).

Moja ręka zawisła nad myszką. Kliknąłem.

Na ekranie wyświetlały się moje zdjęcia z dzieciństwa. Ja, mając dziesięć lat i wygrywając konkurs ortograficzny. Ja, mając szesnaście lat, przyjmując stypendium. Ja, mając dwadzieścia lat, kończąc studia.

Ale notatki pod spodem nie były dumnymi obserwacjami rodziców. Były to oceny kliniczne.

Podmiot wykazuje wysoką inteligencję. Wyjątkowe zdolności manipulacyjne. Zachować dla utrzymania dobrego wizerunku. Nie likwidować. Przydatne w zarządzaniu przyszłymi aktywami. Przywiązanie emocjonalne: Niskie. Stopa zwrotu z inwestycji: Wysoka.

Nie byłem synem. Byłem rekwizytem PR. Billboardem, którym reklamowali swoją dobroczynność wobec świata. „Spójrz na biednego sierotę, którego uratowaliśmy. Spójrz, jaki odnosi sukces”.

Byłam ich tarczą. A Mia… Mia była ich wypłatą.

Zajrzałem głębiej. Znalazłem dokumentację finansową. Państwo Sterling specjalizowali się w adopcji dzieci „o szczególnych potrzebach”. Państwo wypłacało im ogromne dotacje – do 5000 dolarów miesięcznie na dziecko. Wykupywali też specjalistyczne polisy na życie dla każdego dziecka, twierdząc, że mają „słabe zdrowie”.

Gdy skończyły się dotacje, albo dziecko stało się trudne… dziecko miało „wypadek”.

Polisa ubezpieczeniowa Mii była warta dwa miliony dolarów. Wczoraj wygasła.

Ciężkie, rytmiczne walenie do drzwi wejściowych przerwało ciszę.

Mia obudziła się z krzykiem.

„Liam!” krzyknął głos z korytarza. „Otwieraj! Tu dr Evans. Twój ojciec przysłał mnie, żebym sprawdził, co z dziewczyną”.

Podszedłem do drzwi i zajrzałem przez wizjer.

Doktor Evans był lekarzem rodzinnym. Znałem go całe życie. Ale nie trzymał torby z lekami. Trzymał strzykawkę. A za nim stali dwaj mężczyźni, których nie rozpoznawałem. Mieli na sobie grube płaszcze, ale pod materiałem dostrzegałem zarysy łomów – albo czegoś gorszego.

Nie byli tu, żeby ją sprawdzać. Byli tu, żeby „zlikwidować aktywa”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Próbowaliśmy zmieniać szampon, ale skóra głowy mojego syna ciągle się zapala. Co jeszcze pomaga na wypryski skóry głowy?

Może pomóc usunąć brud i nadmiar sebum bez powodowania podrażnień. Dokładne spłukanie w celu usunięcia wszystkich pozostałości szamponu i płynu ...

Koktajl tropikalny Aloha

1/2 szklanki mleka kokosowego, 1/2 szklanki soku pomarańczowego, 1 łyżka miodu (opcjonalnie), 1/4 szklanki jogurtu greckiego (opcjonalnie dla uzyskania kremowej ...

Sernik śmietankowy

Przygotowanie Wszystkie składniki na spód dobrze ze sobą połączyć i wyłożyć na blachę. Podpiec ok. 11 min w 160°C na ...

Świetny trik na czyszczenie płytek łazienkowych z osadu mydła i plam wodnych

Instrukcje: Wymieszaj wszystkie składniki w misce, aż uzyskasz gładką pastę. Zanurz gąbkę w paście i użyj jej do szorowania płytek ...

Leave a Comment