Wtedy coś dostrzegłem. Może nie miłość, ale bolesne uświadomienie. Pójdzie z nim. Wybierze tonący statek, bo już na nim jest. Wiedziałem, że Bianca podąży za nim. Cała trójka uwięziona we wspólnej iluzji.
Skinęła głową — był to niewielki, niepewny ruch — i odwróciła się.
Richard wrócił późnym popołudniem. Usłyszałem trzask drzwi wejściowych, a potem dźwięk czegoś rozbijającego się o ścianę salonu. Może wazon. Jego sfrustrowane wycie sprawiło, że ściany zadrżały.
„Cholerne krwiopijcy. Po tym wszystkim, co zrobiłem.”
Błagalny głos mojej matki. Przenikliwy krzyk Bianki.
De chaos nam toe.
Chwyciłem telefon, gotowy zadzwonić na policję, gdyby sytuacja się pogorszyła.
Ale tak się nie stało.
Skończyło się szlochem – tym razem szlochem złamanego człowieka. Wiedziałem wtedy, że osiągnąłem punkt krytyczny. Presja całkowicie zniszczyła jego występ. Król błagał w pustej sali tronowej, a nie było już poddanych, których można by oszukać.
Zapadła cisza, tym razem głębsza.
Minęła godzina.
Dokładnie o 18:00 mój telefon się rozświetlił. To była wiadomość – nie do grupy, ale bezpośrednio od Richarda do mnie.
„Cleo, musimy porozmawiać. Mam propozycję, jak mężczyzna z mężczyzną.”
Propozycja.
Jakby to były negocjacje handlowe. Jakby nie powalił mnie na ziemię dwa dni temu.
Nie odpowiedziałem.
Minutę później kolejna wiadomość.
Wiem, że posunąłem się za daleko. Byłem zestresowany, ale reagujesz irracjonalnie. Mogę ci coś dać w zamian. Mam w perspektywie umowę. Znaczną sumę pieniędzy. Dam ci procent, jeśli pozwolisz nam zostać do sfinalizowania umowy. 20%. Pomyśl tylko.
Ta śmiałość była wręcz imponująca. Zaproponował mi udział w fikcyjnej transakcji z udziałem upadłej firmy – ostatniej, niknącej smugi dymu z jego domku z kart.
Zrobiłem zrzut ekranu i wysłałem go Susan.
Jej odpowiedź była natychmiastowa: „Nie angażuj się. To przymus. Oferuje fikcyjny atut, żeby uniknąć konsekwencji prawnych. Zatrzymaj go”.
Odłożyłam słuchawkę, ale on jeszcze nie skończył.
Następna wiadomość nie była SMS-em. To było zdjęcie – zdjęcie dokumentu leżącego na moim kuchennym stole.
Przyjrzałem się ekranowi z przymrużonymi oczami.
To była wydrukowana kopia mojego aktu własności, który niewątpliwie znalazł w mojej szafce na dokumenty. Ktoś narysował niezgrabny, chwiejny okrąg wokół ceny zakupu – skromnej sumy, którą zapłaciłem, zanim rynek gwałtownie wzrósł.
Na dole, jego charakterem pisma, widniał napis: „Nie zrobiłeś tego sam. Pomogliśmy. Jesteś nam coś winien”.
Moja krew najpierw zrobiła się zimna, a potem gorąca.
Moja prywatność została naruszona, historia została przepisana. Byli współwinni. Wyśmiewali dom, nazywając go śmietnikiem, studnią bez dna. Mama dała mi kartę podarunkową o wartości 500 dolarów do sklepu z narzędziami jako prezent na parapetówkę, którą wykorzystałem na zakup kosiarki do trawy.
To był koniec ich pomocy.
To był desperacki krok, groźba.
Sugestia była oczywista. Jeśli nie będę przestrzegał zasad, będzie próbował rościć sobie prawo do mojej własności. Prawnie rzecz biorąc, było to śmiesznie nielegalne, ale wskazywało na niego.
Przeszedł od błagania do ataku.
Susan zadzwoniła do mnie natychmiast po tym, jak wysłałem jej zdjęcie.
„Cleo, to jest zastraszanie i może być uznane za oszustwo lub przymus. Wszystko w porządku?”
„Jestem zła” – powiedziałam napiętym głosem. „Ale wszystko w porządku”.
Dobra robota. Wykorzystaj ten gniew. Przygotowuję list z żądaniem natychmiastowego zaprzestania takiego zachowania. Zostanie mu on wysłany mailem dziś wieczorem. To również przyspieszy nasze działania. Biorąc pod uwagę tę eskalację, wcześniejsze zniszczenia nieruchomości, a teraz te zastraszanie, uważam, że mamy wystarczające podstawy, aby wszcząć postępowanie eksmisyjne jutro rano. Zamiast czekać do upływu terminu, możemy wystąpić o pilne przesłuchanie.
„Zrób to” – powiedziałem.
Podczas gdy Susan pracowała, ja zrobiłem coś, co odkładałem od dłuższego czasu.
Otworzyłem zapisany szkic i wysłałem go do prawnika drukarni. Dodałem na górze jedną linijkę: „Oprócz mojej poprzedniej wiadomości, pan Shaw próbuje teraz oszukańczo zgłosić roszczenie do innej nieruchomości, aby uniknąć odpowiedzialności”.
Dołączam zdjęcie, które mi przesłał, na którym wyraźnie widoczna jest jego odręczna notatka.


Yo Make również polubił
SERNIKOWE KETO BOMBY
Nie wyrzucaj tego! 8 wskazówek dotyczących recyklingu wody z suszarki
Ból w klatce piersiowej: jakie są przyczyny i co robić?
Zdrowy i Lekki Przepis: Sałatka z Ogórka i Kapusty Pekińskiej na Odchudzanie