„Ale nadal jesteśmy sobą, Logan” – dodałem. „Ta część nigdy się nie zmieniła”.
Pocałował mnie w czoło i wyszeptał: „Dziękuję. Za to, że zobaczyłaś chłopca – nie tylko przeszłość”.
Uśmiechnęłam się mimo wszystko. „Proszę bardzo. Ale w następnego Sylwestra? Bez niespodzianek, okej?”
Zaśmiał się cicho. „Nie mogę tego obiecać”.
Teraz znów przygotowujemy się do świętowania Sylwestra – tym razem w piątkę.
Aiden nosi imprezowy kapelusz o imieniu Harper, ozdobiony brokatem i naklejkami, których nie da się przykleić. Owen uczy go, jak dąć w trąbki imprezowe, a potem obaj rywalizują, kto wyda z siebie najgłośniejszy dźwięk.
Wczoraj wieczorem Logan pocałował mnie, jakbyśmy przeżyli coś, czego większość ludzi nigdy nie doświadcza.
Bo to mieliśmy.
Przetrwaliśmy zdradę, zamęt i niemożliwe wybory bez jasnych odpowiedzi. Znieśliśmy żal, którego tak naprawdę nigdy nie mogliśmy znieść.
Ale dowiedzieliśmy się też czegoś, czego nigdy się nie spodziewałam: miłość nie zawsze jest piękna, wygodna i sprawiedliwa.
Czasami prosi cię, żebyś poszedł dalej, niż myślisz, że możesz. Czasami przychodzi jak nastolatek trzymający pluszowego misia na korytarzu i cicho pytający, czy jest jeszcze dla niego miejsce.
A czasami odpowiedź brzmi „tak” – nie dlatego, że jest to łatwe, ale dlatego, że jest to słuszne.
Rodzina to nie tylko to, z kim zaczynasz. To także to, z kim decydujesz się pozostać.
I wybraliśmy Aidena, tak jak on wybrał nas.


Yo Make również polubił
Nie wyrzucaj kwiatów bazylii: Oto 8 sposobów na ich wykorzystanie
Najmiększe ciasto na świecie, rozpływa się w ustach, jest niesamowicie pyszne.
Poruszający gest papieża Franciszka przed śmiercią
Szampon cebulowy: jego liczne zalety