Kiedy kwitły bzy i akacje, zjadaliśmy ich kwiaty. Szczególnie szukaliśmy kwiatów bzu z pięcioma płatkami.
Wykorzystaliśmy także młode pędy klonu i kwiaty koniczyny.
Na terenach zalewowych rzek rosła dzika cebula, która była znacznie smaczniejsza i słodsza niż zwykle. Jeśli uda nam się go znaleźć, zjadamy go do syta i zabieramy do domu, żeby moja mama mogła dodać go do ciast.
Nie zignorowaliśmy szczawiu, którego też zjedliśmy naprawdę sporo.
Moim przysmakiem była psiankowata. Trzeba było je jeść w pełni dojrzałe, tylko czarne jagody. Miały dość nietypowy smak.
Pamiętam też smak dzikich wiśni. W obozie pionierskim, do którego wysyłano mnie każdego lata, było mnóstwo dzikich wiśni, które były znacznie słodsze od wiśni domowych. Wciąż szukaliśmy czasu, aby spróbować.
📜 Szokująca Prawda Przeglądałem medyczne raporty, listy i ręcznie napisane notatki. Gdy dotarłem do najważniejszej informacji, poczułem, jak grunt osuwa ...
Yo Make również polubił
UMIEŚ TO NA REFLEKTORACH SAMOCHODU I ODCZEKAJ KILKA SEKUND: NIESPODZIANKA
Szkoda, że nie dowiedziałem się o tym wcześniej!
Moja Żona Wyrzekła Się Rodziców Po Narodzinach Syna – 15 Lat Później, Powiedziała Mi Szokującą Prawdę…
Genialne! Szkoda, że nie przeczytałem tego wcześniej!