Wchodzi Thomas Keller
Trzy dni później zadzwonił do mnie telefon z numeru, którego nie rozpoznałem.
„Pani Lawson?” – zapytał mężczyzna. Jego głos był spokojny, opanowany – spokojny jak u prawnika.
“Tak.”
„Nazywam się Thomas Keller” – powiedział. „Specjalizuję się w lotnictwie i sporach dotyczących praw obywatelskich. Obejrzałem nagranie. Całe. Dwa razy”.
Usiadłem automatycznie.
„Nie dzwonię, żeby ci mówić, co powinieneś był zrobić” – kontynuował. „Uratowałeś dziecko. Dzwonię, bo linia lotnicza próbuje cię zastraszyć i zmusić do milczenia, a ja nie lubię tyranów z działem prawnym”.
Ścisnęło mnie w gardle. „Powiedzieli, że powiadomią mojego pracodawcę”.
„Tak” – powiedział. „A twój pracodawca cię poparł. Dobrze. Następnie: grożą odpowiedzialnością cywilną i karną, żeby cię nastraszyć. Próbują też chronić swojego pracownika przed konsekwencjami”.
Wypuściłem powietrze. „Więc co mam zrobić?”
Głos Thomasa stał się nieco ostrzejszy, jak gdyby ostrze wyciągnięto z pochwy.
„Dokumentujesz” – powiedział. „Zachowujesz każdą wiadomość, każdy list, każdą pocztę głosową. I pozwalasz mi robić to, co robię”.
„Nie stać mnie na…”
„Nie proszę cię o to” – powiedział. „Oferuję reprezentację pro bono. To samo dotyczy rodziny Iana, jeśli będzie chciała”.
Zamrugałem. „Dlaczego?”
Zapadła cisza.
„Bo mam siostrzeńca z cukrzycą” – powiedział po prostu. „Bo robi mi się niedobrze na samą myśl, że ktoś mógłby nazwać dzieciaka kłamcą, kiedy ten się rozbija. I bo twoje nagranie – twoja powściągliwość, twoja kompetencja – jasno pokazało, że jesteś dokładnie takim człowiekiem, którego system próbuje ukarać, kiedy go zawstydzasz”.
Przełknęłam ślinę.
„Dobrze” – powiedziałem. „Dobrze. Co dalej?”
Thomas Keller nie brzmiał, jakby się uśmiechał, ale w jego głosie usłyszałem coś.
„Następnie” – powiedział – „przestaniemy pozwalać im kontrolować historię”.


Yo Make również polubił
Cake dzień i noc, świetnie smakuje!
Opuściłem ślub mojej wnuczki po jej komentarzu na temat mojego wyglądu
Zadzwoniła do mnie po 15 latach… i zmieniła wszystko
Pyszne ciasto bananowe z tacy, wow, niesamowicie proste!