Co się stało, gdy stewardesa nie uwierzyła w diagnozę cukrzycy? – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Co się stało, gdy stewardesa nie uwierzyła w diagnozę cukrzycy?


Następnego ranka

Obudziłem się, słysząc dźwięk telefonu przypominający alarm przeciwpożarowy.

Nieznane numery. Poczta głosowa. SMS-y.

Dostałem wiadomość od dyrektora mojego szpitala: Proszę do mnie natychmiast zadzwonić.

Poczułem ucisk w żołądku.

Następnie druga wiadomość z działu HR: Otrzymaliśmy pismo ze skargą. Potrzebujemy Twojego oświadczenia.

A potem trzecia, od mojej pielęgniarki oddziałowej, Kayli: Dziewczyno, wszystko w porządku? Jesteś wszędzie w internecie.

Usiadłem na brzegu łóżka i zmusiłem się do oddychania.

Na ostrym dyżurze szybko się uczysz: panika jest zaraźliwa. Najspokojniejsza osoba w pokoju narzuca temperaturę. Jeśli stracisz kontrolę, wszyscy stracą kontrolę.

Więc zrobiłem to, co zawsze.

Potraktowałem to jak sytuację awaryjną.

Najpierw zadzwoniłem do mojego dyrektora.

Odebrała po pierwszym sygnale. „Maya” – powiedziała – moje imię brzmiało w jej głosie inaczej, ciężej. „Czy jesteś bezpieczna?”

„Tak” – powiedziałem i wtedy zrozumiałem. „Chyba tak”.

„Dostaliśmy list z działu prawnego linii lotniczych” – powiedziała. „Oskarżają cię o napaść na załogę i podawanie leków bez zezwolenia”.

Na sekundę zrobiło mi się biało przed oczami.

„I?” – zapytałem.

„I obejrzałam nagranie” – powiedziała ostrym głosem. „Całość. Cały mój zespół kierowniczy to obejrzał. Zrobiłaś dokładnie to, co powinna zrobić pielęgniarka z licencją, kiedy dziecko jest w stanie krytycznym, a nikt inny nie reaguje”.

Przełknąłem ślinę. „Grożą, że powiadomią zarząd”.

„Mogą powiadomić, kogo chcą” – powiedziała. „Stoimy za wami. Publicznie”.

Ścisnęło mnie w gardle. „Publicznie?”

„Tak” – powiedziała. „Bo internet nie pozwoli temu umrzeć i my też nie powinniśmy. Postąpiłaś słusznie, a oni próbowali cię za to ukarać”.

Wypuściłam drżący oddech, nie zdając sobie sprawy, że go wstrzymywałam.

„Dziś po południu organizujemy konferencję prasową” – kontynuowała. „Potrzebuję cię tam. Nie po to, żeby wystąpić – po prostu, żebyś był obecny. Niech prawda stanie obok ciebie”.

Wpatrywałem się w ścianę mojej kuchni.

Na ostrym dyżurze miałem do czynienia z wściekłymi rodzinami, agresywnymi pacjentami, administratorami szukającymi kozłów ofiarnych. Ale to było co innego.

To było coś narodowego.

I miało zęby.

„Będę tam” – powiedziałem.

Gdy się rozłączyłem, mój telefon znów zawibrował.

Numer z kodem kierunkowym Albuquerque.

Odpowiedziałem.

Z głębi dobiegł kobiecy głos, przepełniony emocjami. „Czy to… czy to pielęgniarka?”

„Tak” – powiedziałem cicho.

Wciągnęła powietrze, jakby była pod wodą. „Nazywam się Patricia Fletcher. Ian jest moim synem”.

Sposób, w jaki powiedziała „mój syn” — jakby musiała sobie przypominać, że on wciąż tu jest — sprawił, że poczułem ból w piersi.

„Widziałam to wideo” – wykrztusiła. „Widziałam cię… Widziałam, jak walczysz. Nie wiedziałam, że ktoś będzie się o niego tak starał”.

„Wszystko w porządku?” – zapytałem, mimo że już mi to powiedział. Musiałem to usłyszeć od niej.

„Jest stabilny” – powiedziała łamiącym się głosem. „Zostawili go na noc, ale jest przytomny. Jest zawstydzony. Ciągle powtarza, że ​​„sprawił kłopoty”.

Coś gorącego zrobiło mi się w oczach.

„Nie sprawiał kłopotów” – powiedziałem. „Miał nagły przypadek medyczny. To nie są kłopoty”.

„Powinnam była spakować więcej” – wyszeptała. „Powinnam była…”

„Przestań” – powiedziałem delikatnie. „Spakowałeś glukagon. Spakowałeś apteczkę. Zrobiłeś wszystko, jak należy. Opuścił śniadanie. Ma czternaście lat. Takie rzeczy się zdarzają. To, co nie powinno się zdarzyć, to żeby dorosły człowiek u władzy uznał, że kłamie”.

Patricia mocno pociągnęła nosem. „Czy mogę… czy mogę się z tobą spotkać? Kiedy wróci? Muszę ci podziękować osobiście”.

Przełknęłam ślinę. „Byłabym zaszczycona”.

Po tym, jak się rozłączyliśmy, siedziałem w ciszy mojego mieszkania i uświadomiłem sobie coś przerażającego:

Linie lotnicze mi groziły.

Ale społeczeństwo zobaczyło prawdę.

Teraz linia lotnicza musiała wybrać: przyznać się do winy czy podjąć dalsze kroki.

Firmy takie zawsze najpierw stawiają na swoim.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

12 produktów, których nigdy nie należy jeść po upływie terminu ważności

5. Ryby i owoce morza Ryby i owoce morza szybko psują się po upływie terminu ważności ze względu na wysoką ...

Wrzuć ząbek czosnku do swojej toalety: sztuczka babci, która rozwiązuje ten okropny problem za Ciebie. Niesamowite rezultaty następnego dnia!

Jak używać czosnku do czyszczenia domu? Jak już wspomnieliśmy, czosnek ma doskonałe właściwości dezynfekujące, dzięki czemu doskonale nadaje się do ...

Jak uprawiać pietruszkę w domu przez cały rok – tylko wtedy uzyskasz bogate zbiory

Teraz trzeba będzie przystąpić do wkładania odpowiedniej ziemi do doniczki. Do siewu zalecana jest nawożona gleba o pH między 6 a 8. Musi ...

1 filiżanka dziennie: Cudowne właściwości herbaty z hibiskusa w rozpuszczaniu skrzepów krwi

Jak przygotować herbatę z hibiskusa Składniki Suszone kwiaty hibiskusa (1-2 łyżki) lub 1 torebka herbaty z hibiskusa 1 szklanka wrzącej ...

Leave a Comment