Kolejne trzy godziny spędziłem fotografując każdą drobną szkodę: plamę po winie, odprysk balustrady, ślady makijażu na poszewkach, rysy na parkiecie po przeciągnięciu mebli, zepsuty zamek w szopie ogrodowej. Pod koniec miałem ponad sto zdjęć i szczegółowe notatki do każdego przedmiotu.
Następnie usiadłem i zacząłem swoje badania.
Vanessa pracowała jako koordynatorka ds. marketingu w średniej wielkości firmie w centrum miasta. Jej media społecznościowe były publiczne, pełne starannie zaaranżowanych zdjęć odzwierciedlających jej idealne życie: designerskie torebki, eleganckie restauracje, luksusowe wakacje. Dla niej liczył się wizerunek. Tego samego wieczoru opublikowała zdjęcie swojego domu nad jeziorem, twierdząc, że to „gospodarstwo”, gdzie spędzali razem czas. Komentarze były pełne pochwał dla jego pięknego domu. Mojego domu. Dodała nawet geotagi do zdjęcia, żeby wszyscy mogli dokładnie zobaczyć, gdzie się chwali.
To dało mi pewien pomysł.
Założyłem jednorazowy adres e-mail i wysłałem do siebie wiadomość, udając, że widziałem jego wiadomość. Następnie odpisałem sam sobie, inicjując rozmowę, w której „przypadkowo” ujawniłem, że nieruchomość nie należy do rodziny, a do siostry Marcusa, która ją odziedziczyła. Dodałem szczegóły dotyczące tego, jak Vanessa sfałszowała pozwolenie na pobyt. Jeszcze tego nie opublikowałem. Ale sprawa została załatwiona.
W sobotę rano obudziłem się z siedemnastoma nieodebranymi połączeniami od Marcusa. Zignorowałem je i poszedłem do miasta na śniadanie do lokalnej jadłodajni. Małe miasteczka są idealne do zbierania informacji. Niecałe dwadzieścia minut po tym, jak usiadłem przy ladzie, usłyszałem kilku mieszkańców zirytowanych hałaśliwą grupą, która zebrała się poprzedniej nocy pod domem Hendersonów. Najwyraźniej rodzina Vanessy hałasowała po północy i zakłócała spokój w okolicy.
Doskonały.
W drodze do domu odwiedziłem każdego z sąsiadów, aby się przedstawić i przeprosić za niedogodności. Wyjaśniłem, że doszło do nieautoryzowanego korzystania z mojej nieruchomości i zapewniłem, że to się więcej nie powtórzy. Powiedziałem im również, że jeśli ktoś chciałby złożyć skargę na nocne zakłócanie spokoju do szeryfa hrabstwa, chętnie pomogę. Trzech z nich powiedziało mi, że zrobili to już poprzedniego wieczoru.
Jeszcze lepiej.
W domu w końcu oddzwoniłem do Marcusa.


Yo Make również polubił
“Ekspresowe pączki z czekoladowym wnętrzem: Prosty przepis na idealny deser”
Odmień swoją łazienkę: magiczny składnik, który przywróci blask płytkom
Schudnij do 12 kg w miesiąc dzięki gorącej herbacie z chia: rewolucyjnej metodzie!
Miękkie Szarlotka w arkuszu: dzielenie się nią to przyjemność!