CH2 – Karen ze stowarzyszenia właścicieli nieruchomości sfałszowała akty własności, aby przejąć moją historyczną posiadłość — szkoda, że ​​jestem ekspertem od sporów gruntowych… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

CH2 – Karen ze stowarzyszenia właścicieli nieruchomości sfałszowała akty własności, aby przejąć moją historyczną posiadłość — szkoda, że ​​jestem ekspertem od sporów gruntowych…

„Niezgodny z normami wiatrowskaz”.
„Niewłaściwa wiktoriańska kolorystyka”.
„Niedotrzymanie standardów utrzymania trawy w społeczności”.

Zażądała, abym poddał się „audytowi trawnika”.

Rozeszły się plotki, że jestem dzikim lokatorem , tajnym właścicielem , trollem granicznym funduszu powierniczego, który z czystej złośliwości gromadzi nieruchomości.

Gdy to mnie nie przestraszyło, zaczęła się awanturować.

Widziałem to już wcześniej w wiejskich miasteczkach i podmiejskich ślepych uliczkach: kiedy władza na papierze nie wystarcza, ludzie zwracają się ku sfałszowanej władzy .

Pewnego wtorkowego poranka Geraldine wkroczyła do biura rejestru hrabstwa i złożyła dwa akty zrzeczenia się praw do nieruchomości – oba wskazujące Fox Glove Heights HOA jako beneficjenta.
Oba widniały na moim rzekomym podpisie , sporządzonym ręką, która wyglądała, jakby ktoś widział moje nazwisko tylko w Times New Roman.
Oba zostały poświadczone notarialnie przez Marthę Colleen Hris – kobietę, która zmarła w 2019 roku .

Pieczęć notarialna straciła ważność w 2017 r.
„Akty” wydrukowano na laminowanym papierze ksero , a opis granic odnosił się do Township 8 North, Range 3 West — co oznaczałoby, że nieruchomość znajdowała się czterdzieści mil dalej , na terenie, na którym obecnie znajduje się parking Walmartu.

Mimo to urzędnik powiatowy, sprawny, ale niewzruszony, podstemplował je zgodnie z zapisami.
W ciągu kilku godzin baza danych została zaktualizowana.
Na papierze Fox Glove Heights było teraz właścicielem mojego wschodniego trawnika i podwórza dla powozów – około dwóch akrów gruntu o doskonałej jakości.

Dowiedziałem się w ciągu kilku minut.

Widzisz, monitoruję sprawy dotyczące nieruchomości tak, jak niektórzy sprawdzają pogodę. Gdy tylko cokolwiek wspomni o „Hawthorne Veil”, mój system wydaje sygnał. Tego ranka, gdy to nastąpiło, byłem w połowie drugiej filiżanki kawy.

Otworzyłem cyfrowe dokumenty, przybliżyłem podpis i zacząłem się śmiać. Absurd był niemal artystyczny.

Następnie wykonałem trzy połączenia:

Do urzędnika stanu cywilnego , spokojnie wyjaśniając, że ktoś właśnie zafałszował mój tytuł własności fałszywymi dokumentami.
Do ubezpieczyciela tytułu własności , który ubezpieczył mój pierwotny zakup.
Do zastępcy szeryfa Sama Rollinsa , człowieka, któremu kiedyś pomogłem rozwiązać spór o ogrodzenie, w który zaangażowane były dwa piwa, wykrywacz metalu i słupek graniczny z 1873 roku.Dotarł do Hawthorne Veil dwadzieścia minut później – z wyłączonymi światłami i ponurym wyrazem twarzy. Za nim szedł radny hrabstwa Wallace Hume , który wyglądał, jakby Boże Narodzenie przyszło wcześniej.

Rozłożyliśmy fałszywe akty własności na moim stole w jadalni, pod portretem jakiegoś dawno zmarłego krewnego, który wyglądał na uczulonego na radość. Obrysowałem linie podziału jednym palcem.

„Widzisz to wezwanie?” – zapytałem. „Następnie na południowy zachód do pnia platanu przy starym kamiennym murze. Ten pień został usunięty w 1932 roku, kiedy stan poszerzył drogę. Ktokolwiek to skopiował, nie zadał sobie trudu sprawdzenia aktualnych map”.

Hume poprawił okulary. „Czyli te akty własności opisują nieruchomość, która nie istniała od prawie wieku?”

Skinąłem głową. „I są poświadczone notarialnie przez ducha”.

Zagwizdał. „Cóż, Geraldine czeka ciężkie popołudnie”.

Właśnie w tym momencie Geraldine i jej karawana uległości podjeżdżały pod mój podjazd, niosąc transparenty, składane stoły i listę kontrolną zatytułowaną „Protokół przejścia”.

Nie spodziewała się jednak, że radiowóz szeryfa zatrzyma się tuż za nią.

Wiertło ślusarza ucichło.
Członkowie zarządu wspólnoty mieszkaniowej zamarli w połowie transparentu.
Geraldine odwróciła się do mnie, a jej twarz zbladła, gdy podszedł zastępca szeryfa Rollins, którego odznaka lśniła w porannym świetle.

„Pani Pike” – powiedział uprzejmie – „musimy porozmawiać o pewnych papierkowych sprawach”.

Zacisnęła szczękę. „To sprawa lokalnej społeczności, panie władzo”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jak przygotować marynowane cukinie: Przepisy i porady

2. Cukinia a’la matias Ten przepis może brzmieć niecodziennie, ale cukinia w stylu matias zachwyca każdego, kto jej spróbuje. W ...

Jak sadzić borówki w domu, aby mieć ich obfite zapasy przez cały rok

Wybierz dużą i głęboką doniczkę (minimum 30-40 cm średnicy), aby korzenie miały wystarczająco miejsca do wzrostu. Użyj kwaśnego podłoża o ...

Chrupiące patyczki do ciasta lejkowego

2 szklanki mąki uniwersalnej 2 łyżki cukru 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki soli 2 duże jajka 1 1/2 ...

🍰 Ciasto Jogurtowo-Waniliowe z Dżemem Truskawkowym i Kokosem – Wilgotny i Aromatyczny Wypiek!

🥄 Sposób przygotowania 1️⃣ Przygotowanie ciasta: Rozgrzej piekarnik do 180°C i wyłóż tortownicę papierem do pieczenia. W misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia ...

Leave a Comment