Zawsze to wiedzieliśmy: nasz gust w biżuterii nigdy nie jest całkowicie przypadkowy. Odziedziczony wisiorek, impulsywny pierścionek, bransoletka, której nigdy nie zdejmujemy… Te błyszczące przedmioty często mówią o nas więcej, niż nam się wydaje. A co, jeśli dodatek, który Cię pociąga, ujawnia intymną stronę Twojej osobowości?
Wyobraź sobie: przed tobą dziewięć wspaniałych pierścionków, każdy inny. Tylko jeden od razu się wyróżnia. Ten przemawia do ciebie. Intryguje cię, uwodzi, jakby cię rozpoznawał .
A co, jeśli ta atrakcja ujawni coś cennego w Tobie? Gotowy na grę pełną znaczenia? Przyjrzyj się bliżej… i przeczytaj, co Twój wybór mówi o Tobie!
Błękitnozielony kamień i jego złote refleksy: uosobienie spokoju

Jeśli to ona Cię przyciąga, jesteś duszą spokojną, głęboką i rozważną. Ludzie zwracają się do Ciebie po radę, mądrość i rzadką umiejętność patrzenia poza pozory. Prawdziwy ludzki kompas, dyskretny, a zarazem niezbędny .
Pierścionek z diamentowym halo: klasyczna elegancja

Jesteś nowoczesną romantyczką, pociąga Cię piękno rzeczy dobrze wykonanych. Dzięki swojemu ponadczasowemu urokowi robisz wrażenie, nie narzucając się. Doceniasz wyrafinowanie i masz w sobie to coś, co sprawia, że Twoja obecność jest wyczuwalna, nawet bez słowa.
Intensywnie zielony kamień: łagodny uzdrowiciel

Ciągle się rozwijasz i pomagasz innym rozwijać się naturalnie. Twoja empatia to Twoja supermoc. Uspokajasz, inspirujesz, a ludzie wokół Ciebie zawsze czują się odrobinę spokojniejsi .


Yo Make również polubił
Pastel ziemniaczany: pyszna przekąska i bardzo praktyczna w przygotowaniu
Łamigłówka z zapałek: łamigłówkowe wyzwanie i świetna zabawa!
Oto jak prawidłowo używać octu, aby uzyskać bielsze ubrania i bardziej miękkie ręczniki
W Wigilię było -10°C, a tata zamknął drzwi wejściowe. Stałem sam na zewnątrz w mroźną noc, otoczony padającym śniegiem… tylko dlatego, że „odważyłem się” odpyskować mu przy kolacji. Zadrżałem, patrząc, jak otwierają prezenty przez zaparowane, pokryte szronem okno, a moje palce powoli robiły się fioletowe. Godzinę później przed domem zajechała czarna limuzyna. Babcia, o której cała moja rodzina zawsze mówiła mi, że nie żyje, nagle wysiadła. Spojrzała na mnie drżącego z zimna, zerknęła na dom i powiedziała tylko jedno słowo: „Zburzyć”.