Cholesterol i inne substancje mogą tworzyć złogi zwane blaszkami w ścianach tętnic, co prowadzi do stanu określanego jako miażdżyca. Z czasem blaszki te mogą rosnąć i ograniczać przepływ krwi do krytycznych części ciała, takich jak serce, mózg i kończyny. To ograniczenie może skutkować niezliczoną ilością problemów zdrowotnych, z których niektóre mogą zagrażać życiu. Rozpoznanie wczesnych objawów i natychmiastowa interwencja medyczna mogą znacznie poprawić rokowanie i zapobiec poważnym skutkom, takim jak zawały serca lub udary.
Nie można przecenić znaczenia zrozumienia i identyfikacji tych sygnałów ostrzegawczych. Miliony ludzi na całym świecie cierpią na choroby układu krążenia, a zatkane tętnice odgrywają znaczącą rolę. Przy siedzącym trybie życia, złych nawykach żywieniowych i rosnącym poziomie stresu czynniki ryzyka nadal rosną. Świadomość i zmiany stylu życia to kluczowe kroki w kierunku zapobiegania i lepszego leczenia tego stanu. Poniżej przedstawiamy dziesięć krytycznych sygnałów ostrzegawczych, które mogą wskazywać na zatkanie tętnic i jakie działania należy podjąć, jeśli zaobserwujesz którykolwiek z tych objawów.

10 krytycznych sygnałów ostrzegawczych, że tętnice są zatkane i co robić
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama

Yo Make również polubił
Stara, ale moja ulubiona sałatka. Sukces we wszystkich stołówkach w latach 90-tych
Sprytne sztuczki, które możesz zastosować już dziś, a o których nie wiedziałeś
Mój syn przeszedł 3 mile, żeby zobaczyć dziadków w Wigilię — zamknęli drzwi i nazwali to „Tylko prawdziwą rodziną”. Nazywam się Megan Walsh i mieszkam w Ohio — wystarczająco blisko rodziców, że zawsze zachowywali się, jakby moje życie nadal należało do nich i je edytowało. Wigilia miała być prosta. Kakao. Ten sam głupi film. Mój syn i ja śmiejący się z tych samych kwestii, jakbyśmy ich nie zapamiętali. Ale wzięłam dodatkową zmianę w szpitalu, żeby młodsza pielęgniarka mogła wrócić do domu, a kiedy w końcu weszłam, moje ręce pachniały środkiem dezynfekującym, a mój mózg był jak statyczny. Mój syn siedział na kanapie w płaszczu. Worek z prezentami stał przy drzwiach — nadal pełny. Próbował go zrzucić. „Nic”. Wtedy zobaczyłam etykiety. Moja mama. Mój tata. Moja siostra. Wszystko idealnie zapakowane, ostre rogi, taśma wygładzona, jakby ktoś to wyćwiczył. Nie płakał. Nie narzekał. Po prostu powiedział to cicho, jakby czytał raport. „Poszłam do babci. Powiedziała, że w tym roku będą kameralne. Tylko prawdziwa rodzina. Potem zamknęła drzwi”. „Jak daleko?” – zapytałam. „Trzy mile”. Tak to jest z dobrymi dziećmi. Ciągle próbują, nawet gdy dorośli na to nie zasługują. Nie zadzwoniłam do mamy i nie wyrzuciłam z siebie lat tłumionego gniewu. Pocałowałam go w czubek głowy, kazałam mu iść spać i siedziałam przy kuchennym stole wpatrując się w telefon, aż serce przestało błagać. Zdanie prawdy: Nie naprawisz rodziny, która korzysta na twoim milczeniu. Więc wprowadziłam kilka zmian tej nocy – cichych. Żadnych przemówień. Żadnych dramatycznych SMS-ów. Po prostu zakończenie, które nie wymagało pozwolenia. Do północy tata dzwonił jeden po drugim. Pozwoliłam im dzwonić. Już wiedziałam, że nie dzwoni, żeby zapytać, czy wnuk bezpiecznie wrócił do domu. Następnego ranka zrobiłam naleśniki, takie, jakie lubi mój syn – za dużo czekoladowych chipsów, bez syropu. W domu panował spokój większy niż od miesięcy, jakby powietrze w końcu zrozumiało, że zasady się zmieniły. Wtedy powiedziałem mu: „Weź kurtkę”. Podjechaliśmy z torbą prezentów na tylnym siedzeniu, mijając oszronione trawniki i lampy na ganku, wciąż świecące w szarym porannym Columbus. Mama otworzyła drzwi z tym swoim napiętym, sąsiedzkim uśmiechem. Tata krążył za nią, zirytowany, jakbyśmy przerwali coś ważnego. Wszedłem do salonu i usiadłem. Syn stał obok mnie, cichy i spokojny. Mama mówiła szybko. Wymówki. Świąteczny stres. Tata nazwał to nieporozumieniem. Pozwoliłem im dokończyć. Potem zadałem jedno pytanie. „Czy zamknąłbyś drzwi przed dzieckiem mojej siostry?” Cisza. Skinąłem głową i starałem się mówić spokojnie, żeby ich przestraszyć. „Proszę bardzo” – powiedziałem. „Sprawdźcie saldo na wspólnym koncie”. (Ciąg dalszy w pierwszym komentarzu).
Cud bez pieczenia, który rozpływa się w ustach – magiczny deser z 3 składników