Kiedy ktoś zbliża się do końca życia, jego ciało przechodzi wiele zmian, z których niektóre mogą nastąpić na kilka miesięcy przed śmiercią. Jednak w ciągu ostatnich 24 godzin bliscy mogą być świadkami powszechnego i często niepokojącego zjawiska — dźwięku znanego jako „rzężenie śmierci”.
Czym jest „rzężenie śmierci”?
Według Medical News Today „rzężenie śmierci” jest spowodowane zmianami wzorców oddychania i gromadzeniem się wydzielin w gardle. Pielęgniarka hospicyjna Julie, ekspertka w zakresie opieki paliatywnej, opisuje ten dźwięk:
„To po prostu nagromadzenie niewielkiej ilości śliny w tylnej części gardła, która po prostu brzmi naprawdę źle”.
Julie dodaje, że gorączka jest również powszechna na tym etapie:
„Tracimy zdolność kontrolowania temperatury rdzenia, więc nasza temperatura będzie się wahać pod koniec życia. Powtórzę, to wszystko jest zupełnie normalne i stanowi część procesu umierania i umierania, jeśli umierasz naturalnie w domu”.
Jak brzmi „rzężenie śmierci”? „Chrzęst śmierci” występuje, gdy zdolność człowieka do połykania maleje, co powoduje gromadzenie się wydzieliny w drogach oddechowych. Dźwięk ten jest często opisywany jako „trzaskający, mokry hałas”, który staje się głośniejszy z każdym oddechem.
Niektórzy opisują go jako cichy jęk lub chrapanie, podczas gdy inni porównują go do głośniejszego bulgotania. Pomimo jego niepokojącego charakteru, ważne jest, aby zauważyć, że dana osoba nie odczuwa bólu ani dyskomfortu podczas tego procesu.


Yo Make również polubił
Główne oznaki niedoboru magnezu i co z tym zrobić
Ciasto Cytrynowe: Przepis na Aksamitnie Wilgotne i Pełne Cytrusowego Aromatu
Wyśmiewali mój spadek po dziadku – dopóki nie zobaczyli, jak naprawdę jest
Powiedzieli mi: „Nie wolno ci wejść do domu, dopóki nie przeprosisz”, jakby mieli prawo ustalać zasady w domu związanym z moim nazwiskiem. Nie sprzeciwiałem się ani nie błagałem. Po prostu skinąłem głową, odsunąłem się i po południu wykonałem cichy telefon. Wieczorem sytuacja zmieniła się w sposób, którego się nie spodziewali, a przeprosiny, których żądali, nie brzmiały już jak warunek. Brzmiały jak nieporozumienie, które nagle musieli rozwiązać sami.